6.10.15

Jeden dzień w szkockim Perth

Są takie dni, gdy bardzo tęsknię za Szkocją. Oglądam wtedy zdjęcia na komputerze albo siadam na kanapie z albumem, który dostałam kiedyś od mojej przyjaciółki. Są w nim tak piękne fotografie, że nie mogę nacieszyć nimi oczu. Szkocja jest magiczna i moje serce bije szybciej na myśl o niej. Dziś chciałabym pokazać Wam kilka zdjęć z miejscowości Perth.

Udało mi się upolować za kilka funtów promocyjny bilet do miasta Perth, położonego w hrabstwie Perthshire&Kinross, nad rzeką Tay. Po niespełna 2h jazdy z Edynburga byłyśmy na miejscu. Nie jest to zapewne najpiękniejsze miasteczko Szkocji, ale na jednodniowy wypad sprawdziło się fantastycznie.
Nie jest duże (ok. 45tys mieszkańców), ale oferuje wszystko, czego potrzeba do szczęścia. Są fajne knajpy, sklepy, muzeum, promenada nad rzeką. Nie brakuje ulicznych muzyków i urokliwych detali.
Perth Museum and Art Gallery to jedno z najstarszych muzeów w Wielkiej Brytanii. Łatwo do niego trafić, bo zlokalizowane jest w samym centrum miasta. Nie jestem w stanie napisać o nim nic więcej, gdyż z braku czasu nie weszłyśmy do środka. Trochę żałuję, bo wstęp jest darmowy.
Za każdym razem zachwycam się myślą, że muzea w Wielkiej Brytanii są w większości bezpłatne, także te najlepsze, w Londynie czy Edynburgu. Czyż nie jest tak, że historia i sztuka powinny być dostępne dla każdego?
Chciałyśmy odpocząć od Edynburga zalanego tłumem turystów, pospacerować, gdyż pogoda nam się trafiła wspaniała. Nie za ciepło, nie za zimno, bardzo jesiennie. Piękne kolory, mnóstwo zieleni.
Od XII do XIV wieku Perth było stolicą Szkocji i ważnym miastem handlowym w królestwie brytyjskim.
Nie udało nam się zrobić wszystkiego, bo jeden dzień to bardzo mało. Zaledwie 2 km od miasta położony jest imponujący pałac Scone  - miejsce koronacji władców Szkocji. Wstęp jest płatny, dojechać można miejskim autobusem z centrum Perth. Mam do siebie żal, że nie pojechałyśmy.
Denerwuje mnie strasznie, że ciągle za mało czasu, ciągle w biegu. Ponieważ wszystkie inne dni miałyśmy bardzo aktywne, tego jednego chciałyśmy odetchnąć, ale odczuwam ogromny niedosyt.
Relaksowałyśmy się nad rzeką, spacerowałyśmy, zaglądałyśmy do pubów, kupiłyśmy większość pamiątek (w tym słynnego kolorowego kota Sinatrę dla pewnego młodzieńca!). Zajrzałyśmy do kościołów, na cmentarz, do parku, łapałyśmy ostatnie promienie słońca. Było miło i spokojnie. 
Nie mogłyśmy się zdecydować gdzie zjeść, bo żadne miejsce jakoś nie mogło nas przekonać. W ostatniej chwili zobaczyłyśmy przyjemny pub. Pracująca w nim kelnerka mówiła po polsku i była przemiła. Zamówiłyśmy fish&chips oraz dla mnie jedno z najlepszych i najciekawszych dań jakie miałam okazję jeść - lekko wędzonego łupacza z jajkiem sadzonym, warzywami oraz gęstym sosem. Gdybym teraz kupowała bilety, zostałabym w Perth przynajmniej 8h lub więcej, żeby odwiedzić pałac, wybrać się do muzeum. 6.5h to dla mnie za mało, by wyjechać w pełni usatysfakcjonowanym.

26 komentarzy:

  1. Bardzo podoba nam się ta szkocka architektura, ma w sobie coś tajemniczego. Fajna jesienna wycieczka. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Może następnym razem uda Ci się pojechać do tego pałacu:) Mam znajomych, którzy są zachwyceni Edynburgiem. Moje klimaty to raczej nie są, bo ja jestem z tych ciepłolubnych, ale zobaczyć zawsze warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkocja - moje marzenie, które czeka na realizację. Świetna wycieczka!

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne zdjęcia wyszły!
    a potrawa kusi zmysły:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcie katedry - najlepsze!
    Takie majestatyczne...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super blog. Śliczne zdjęcia. Blog warty polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może i nie najbardziej urokliwe, ale patrząc po zdjęciach z chęcią bym odwiedził, może kiedy pojawię się na wyspach w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia mega klimatyczne - uwielbiam szkocką architekturę i tą aurę :P (np. 7 zdjęcie od góry). Szkocja jest wyjątkowym rejonem UK.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się marzy pojechać do Edynburga, tylko z Londynu jakoś tak wiecznie nie jest po drodze. Myślę, że ilością turystów pewnie stolicy Anglii nie przebije i ze wcale nie jest tak źle. Słyszałam, że macie tam naprawdę ładnie . Jak to mówi moja koleżanka, która tam mieszka - taki Kraków tylko, że większy. Prawda?
    A Twoje danie naprawdę wygląda na smaczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edynburg jest piękny, ale Krakowa mi zupełnie nie przypomina szczerze mówiąc. Zapewne ile osób, tyle skojarzeń :)

      Usuń
  10. Też podoba mi się to, że ma się tam darmowy wstęp do muzeów i galerii.
    Moim zdaniem tak powinno być - w Polsce za zobaczenie niekiedy ruin zamków trzeba zapłacić po kilkanaście złotych za wstęp - dla całej rodziny to już duży wydatek. Trudno więc zachęcić inaczej ludzi do zapoznawania się z historią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Anglię, klimat jest tam jedyny w swoim rodzaju :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia, szkoda, że nie miałaś czasu na więcej,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia, bardzo chciałabym je zobaczyć na żywo ;)
    może zainteresuje Cię rozdanie na moim blogu, w którym do wygrania jest przewodnik podróżniczy po Azji ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne zdjęcia i widoki :) co do małej ilości czasu to znam to bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

TOP