26.1.16

Far Away, Far Rockaway - plaża na obrzeżach Nowego Jorku

Domki na wodzie w Far Rockaway
Nowy Jork jest cudowny, ale samo centrum jest na dłuższą metę bardzo przytłaczające. Od kiedy zaczęłam planować wyjazd wiedziałam, że przynajmniej jednego dnia pojedziemy gdzieś nad wodę.  Po kilku konsultacjach zdecydowałam się na Far Rockaway Beach, na krańcach dzielnicy Queens. Czy to był dobry wybór?
Far Rockaway miasteczko
Można tam dojechać metrem, przejazd z Manhattanu trwa około godziny a widoki za oknem są bardzo ciekawe i zmieniają się mocno, im dalej od centrum odjeżdżamy. 
Domy w Far Rockaway Nowy Jork
Na miejscu jest kolorowo, sielsko, kameralnie i spokojnie. Niskie domki, niewielkie i zadbane ogródki - mój ulubiony klimat prowincji.
Far Rockaway kolorowa ściana budynku
Przy linii plaży stoją też wysokie, ponure bloki, ale starałam się spacerować po ulicach z pastelowymi willami.
Roślinność w Far Rockaway
Plaża ma kilka kilometrów, jest piaszczysta, długa, idealna na spacery. Fajne miejsce, aby wyskoczyć z  wielkiej metropolii w ciepły weekend, uciec od zgiełku, wykąpać się lub łapać fale na surfingowej desce.
Piaszczysta plaża w Far Rockaway idealna na spacery
Późną jesienią miasto było już raczej senne. Pusta promenada, pojedyncze osoby spacerujące z psami lub uprawiające jogging, wiele miejsc nieczynnych. Spokojny ocean, lekki wiatr, fale... Prawie 3 lata od tragedii.
Plaża w Far Rockaway NYC
Może pamiętacie, że pod koniec października 2012 w północno-wschodnie wybrzeże USA uderzył silny huragan Sandy.
Zdjęcia Far Rockaway NYC
Zniszczenia, także w tej okolicy, były naprawdę gigantyczne, patrząc na zdjęcia w Internecie aż trudno mi w to uwierzyć.
ocean w Far Rockaway
Zerwana promenada, całkowicie zdewastowane domy i budynki, zalane niskie kondygnacje willi, zupełny chaos.
Far Rockaway plaża miejska
Teraz już wszystko powoli wraca do normy, promenada jest nowa, większość budynków odbudowano. Są miejsca, które świecą wciąż pustką, zamknięte, zniszczone, ale ścisłe centrum wygląda już dobrze. Mam nadzieję, że nigdy ta sytuacja się nie powtórzy.
Promenada w Far Rockaway NY
Miałyśmy tego dnia dużo szczęćia, bo pomimo połowy października trafiła nam się przepiękna pogoda i śliczny dzień.
Far Rockaway sałatka
Nie udało nam się znaleźć żadnej ciekawej restauracji, zrobiłyśmy więc zakupy w sklepie i zjadłyśmy na plaży.
Domy mieszkalne w Far Rockaway
Siedziałam na piasku, budowałam zamki, zbierałam kamyki i muszelki, obserwowałam mewy i surferów.
Surfing w Far Rockaway NYC
Spędziłyśmy tam kilka leniwych godzin, które dały nam dużo energii na dalsze zwiedzanie Nowego Jorku.
Far Rockaway budynek straży pożarnej

7 komentarzy:

  1. fajną mają odskocznię od zgiełku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oni chyba już przyzwyczaili się do huraganów i potrafią się w miarę szybko po nich ogarnąć. Zdjęcia z netu smutne;(
    Fajnie, że tak niedaleko można chociaż na chwilę zapomnieć o wielkim mieście i pośpiechu.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowy Jork jakoś nigdy mnie nie pociągał, ale być może to tylko moje złe skojarzenia.
    Mieszkając tam przez dłuższy czas, w zasadzie to miasto nie zrobiło na mnie jakiegoś ogromnego, pozytywnego wrażenia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazwyczaj w październiku w Nowym Jorku jest już bardzo zimno, mieliście więc szczęście, że trafiliście na taką pogodę :) Bardzo mi się podobają wykonane przez Ciebie zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowy Jork się natchnął domami na wodzie w Holandii, bo chyba u nich poraz pierwszy się pojawiły. Super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post, super blog!
    Zazdroszczę tych wszystkich przygód :)
    Zapraszam również do mnie w odwiedziny, a tam post o muzeach w Polsce.

    OdpowiedzUsuń

TOP