11.1.16

Malta. Floriana i Tajemnicze Ogrody

W czasie ostatniego pobytu na Malcie wybrałam się na długi spacer z St. Julians do stolicy wyspy, miasta Valetta. To blisko 12 km bardzo malowniczej trasy, którą w całości pokażę Wam kiedyś w innym wpisie. Jednym z ostatnich mijanych miejsc była Floriana, położona na obrzeżach Valetty.
Znajduje się tutaj niezbyt popularny ogród botaniczny Argotti, niezbyt duży, ale bardzo przyjemny i myślę, że warto do niego zajrzeć chociaż na chwilę.
Informację o nim znalazłam w przewodniku, zaledwie dwa zdania, ale skoro przechodziłam obok, to uznałam, że zajrzę. To była dobra decyzja, bo miejsce okazało się niezwykle klimatyczne i urokliwe.
Stanowi on część Uniwersytetu Maltańskiego a jego początki siegają wczesnych lat XIX wieku. Na początku był ogrodem prywatnym, teraz opiekę nad nim i działalność badawczą przejęli studenci.
Podziwiać w środku można m.in. oleandry i dużo rodzajów kaktusów, niektóre imponujące wzrostem :)
Ogród położony jest na sporym wzniesieniu, dzięki czemu może zaoferować odwiedzającym piękne, panoramiczne widoki.
Byłam w nim sama, pomimo weekendowego, ciepłego popołudnia, więc mogłam się relaksować do woli.
Pospacerowałam, posiedziałam na ławce, obejrzałam dokładnie wszystkie rośliny, porobiłam na spokojnie zdjęcia.  
Oczywiście też pozaczepiałam koty, które biegały swobodnie między rabatkami lub opalały się na ścieżkach. 
Było ciepło, kolorowo, świeciło słońce. Zima idealna, której tak bardzo brakuje mi u nas w kraju. Bo to był grudzień, pragnę przypomnieć :)
Dosłownie "za płotem" znajduje się jeszcze mniejszy ogród St. Philip, w którym spotkałam dwie starsze panie.
Wejście na jego teren jest mało charakterystyczne i gdyby nie informacja przed wejściem, to bym je ominęła.
Ten park wydał mi się jeszcze ciekawszy i bardziej tajemniczy niż Argotti, może ze względu na większą ilość zieleni na znacznie mniejszej powierzchni i ławki ustawione w przecudnych zakątkach.
Wydaje mi się, że to miejsca, do których nie docierają tłumy turystów. Pewnie w inne dni lub w sezonie można spotkać tam dużo więcej osób, ale zaryzykuję teorię, że głównie miejscowych. Ogrody położone są ok. 700 m od głównego dworca autobusowego w stolicy, a prowadzi do nich droga przez kolejny ogród, Maglio Gardens - długi, wąski, elegancki, bardzo reprezentatywny i już zdecydowanie bardziej zaludniony.
Oczywiście jak wszędzie na Malcie, spotkałam w nim też koty. W kącie parku stały nawet małe domki, w których futrzaki mogą się schronić. W Maglio widziałam mężczyznę, który wyglądał na dość ubogiego, ale miał ze sobą wielką torbę pełną jedzenia dla kociaków, więc otoczyło go nagle chyba z 10 mruczków a może nawet więcej. Maltańskie koty są czyste, zadbane i szalenie lubiane. Dorośli przychodzą do nich z dziećmi, które je głaszczą i się z nimi bawią (o ile kotom to pasuje). Jeśli będziecie kiedyś w Valletcie, warto na chwilę zejść z utartych szlaków i zobaczyć coś innego.

12 komentarzy:

  1. Wybieram sie wkrotce na Malte wiec wszystkie Twoje wpisy sa dla mnie bardzo wazne i chyba zaczne robic notatki...sliczne zdjeciaa spacer do Valetty z St, Julians bardzo mnie interesuje..czekam wiec na post...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też niedługo będę na Malcie:) I pięknie dziękuję za szczegółowe opisy wspaniałych miejsc:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam wszystkie Twoje wpisy z Malty, bo wybieramy się na Wielkanoc! Proszę o więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ilekroć podziwiam na blogach turystycznych takie urokliwe zakątki, myślę sobie - to co dla nas jest niemal ósmym cudem świata, dla innych jest codziennością… Takie widoki w środku kapryśnej zimy to prawdziwa przyjemność : ) Fajnie, że docierasz do miejsc mało popularnych, z dala od najbardziej obleganych turystycznych szklaków. Dzięki temu czytelnicy wybierający się za granicę mają okazję spędzić ciekawy urlop, bez tłoku, za to z możliwością spokojnego zwiedzania i zrobienia pięknych ujęć. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Malta kusi mnie od dłuższego czasu, ale w tym roku padło na inną wyspę. W każdym razie na liście Malta jest!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę ciekawe miejsce;)

    Zapraszam do siebie: http://szanujwspomnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! A kot to najlepsze cudo z tego wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te maltańskie bądź co bądź zimowe krajobrazy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzeci raz wybieram się na Maltę. Pierwsza wycieczka do dziś siedzi mi w głowie. Uwielbiam tam być :)

    OdpowiedzUsuń

TOP