1.3.16

Spacer z Marsascala do Marsaxlokk

Malta Paola kościół
Jestem dalej na Malcie. W miniony weekend znowu wielu kursantów wyjechało, a w poniedziałek pojawili się nowi. Mam też nowych współlokatorów, wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Staram się jak najwięcej zwiedzać i spacerować. Znalazłam trochę spacerowych map i jedną z nich postanowiłam wykorzystać w słoneczną niedzielę. Spacer z Marsascala do Marsaxlokk okazał się strzałem w dziesiątkę!
Malta drzwi i okna
Razem z moimi włoskimi dziewczynami, Sarą i Caroliną, chciałyśmy aktywnie spędzić weekend. Na sobotę miałyśmy ambitne plany spacerowe, ale straciłyśmy pół dnia próbując dostać się do miasta, w którym planowałyśmy zacząć. Transport publiczny na Malcie to dla dość drażliwy temat a zarazem lekcja cierpliwości. Wrócę spokojna jak kwiat lotosu  ...
Marsascala port
W niedzielę poszło nam zdecydowanie sprawniej. Z St. Julians pojechałyśmy zobaczyć świątynie Tarxien. Nie jestem aż tak wielką fanką poukładanych elegancko kamieni, aby płacić 6 EUR za wstęp, więc po krótkim spacerze wsiadłyśmy w autobus do Marsascala.
Promenada spacerowa w Marsascala
Lubię tę miejscowość. Byłam w niej kilka razy i zawsze wracam z przyjemnością. Piękna zatoka, mały port, długa promenada. W sezonie pewnie znacznie więcej turystów, ale zimą jest lokalnie, bardzo miło. Ceny w knajpach i kawiarniach są przyjazne, dużo atrakcyjniejsze niż w St. Julians.
Malta skaliste wybrzeże
W szkole znalazłam mapę z trasą pięknego spaceru z Marsascala do Marsaxlokk i uznałyśmy, że to idealna propozycja na słoneczny, lekko wietrzny dzień. Pogoda na Malcie jest teraz cudowna.
Malta wietrzna pogoda
Wiosna w pełnej okazałości. Ciepło, kwitnąco, zielono, pachnąco, jasno. Czasami robi się mniej przyjemnie, gdy zaczyna wiać wiatr (ostatnio dość często), ale mi to zupełnie nie przeszkadza.
Marsascala łódki
   Trasa naszego spaceru była bardzo malownicza. To niecałe 5 km, ale po dość spokojnej okolicy.
Zabudowania Marsascala
     Wypiłyśmy espresso we włoskiej kawiarni przy niedużym porcie, gapiąc się na kolorowe łódki.
Następnie wzdłuż promenady doszłyśmy do zatoki i wieży Św. Tomasza. Zerwał się bardzo silny wiatr, mogłyśmy podziwiać ogromne fale opłukujące kamienistą plażę i rozbijające się o brzeg.
Rybackie domki w Marsascala
     Bardzo podobała mi się stara część miasteczka, wyglądająca jak opuszczona rybacka wioska.
Droga z Marsascala do Marsaxlokk
   Widziałyśmy tam co prawda pojedynczych ludzi, ale było niezwykle spokojnie i klimatycznie. 
Klify w Marsascala
Kolejnym punktem naszego programu było wzgórze Munxar Hill. Na polanie spotkałyśmy dużą grupę młodych skautów grających w grę terenową. Nie sądziłam, że jest tam tak ładnie!
Widoki w Marsascala
Wysokie, strome, białe klify i małe plaże u ich stóp naprawdę mnie urzekły. Pięknie!
Nie wyobrażam sobie powrotu do Polski. Szarej, zimnej, ponurej. Nie tęsknię za nią niestety. Oczywiście chciałabym zobaczyć moją rodzinę i znajomych, ale tej zimowej aury zupełnie nie.
Malta teraz jest po prostu idealna. Jest ciepło, ale nie gorąco. Słońce wstaje wystarczająco wcześnie, aby pójść rano na spacer i zachodzi na tyle późno, by po szkole poczytać na plaży.
Kościół w drodze do Marsaxlokk
Spacerowałyśmy po pełnej zieleni okolicy, mijałyśmy rodzinne pikniki i grille, małe kościółki, prywatne posesje. Miałam wrażenie, że jest druga połowa maja, bo przecież niemożliwe, że luty!
Targ rybny w Marsaxlokk
Doszłyśmy do Marsaxlokk, gdy niedzielny targ powoli dobiegał końca (więcej o targu przeczytacie w tym wpisie). Kupiłam duże pudełko lokalnych truskawek (nie pachną intensywnie, ale smakują super!) oraz lokalny słodki przysmak imqaret (smażone ciastko nadziewane daktylami). Zdecydowałyśmy się również na rybny lunch, ale po raz kolejny byłam bardzo rozczarowana jedzeniem w tym miejscu. Ważne jednak, że udało nam się spędzić razem dobry czas. Dużo rozmawiałyśmy tego dnia - jesteśmy w podobnej sytuacji zawodowej i na podobnym rozstaju dróg, pomimo, że wiele nas różni. Co będzie dalej? Zobaczymy.
łódki luzzu w Marsaxlokk
Ps. Partnerem mojego wyjazdu jest firma APRIL - czy czytaliście wpis o naszej współpracy?

11 komentarzy:

  1. Jaki piekny spacer...juz marzy mi sie nastepny wyjazd, ten spacer musze zrobic..za oknrm w Wa-wie pada snieg!! mokry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a komunikacja autobusowa na Malcie mnie zachwycila...

      Usuń
  2. Pięknie! Nie moge doczekac sie naszego kwietniowego wyjazdu na Malte :)) poproszę jak najwiecej zdjęć z tego malowniczego miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo piękne krajobrazy. Niedziela w takim miejscu to marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku ale pięknie! A do Polski wróciła zima ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Białe klify są po prostu fenomenalne, ależ niepowtarzalny tworzą klimat!

    OdpowiedzUsuń
  6. Po raz kolejny sprawdza się zasada, że własne nogi są najlepszym środkiem lokomocji. Darmowe, ekologiczne i przyjazne zdrowiu, w dodatku pozwalają dotrzeć wszędzie tam, gdzie się chce, i odkryć wspaniałości.

    OdpowiedzUsuń

TOP