29.4.16

Czy warto pojechać na Lefkadę?


O Lefkadzie napisałam już naprawdę wszystko, co można było napisać. Wciąż dostaję jednak od Was maile z pytaniami co polecam, czego nie i czy w ogóle warto na tę wyspę pojechać. To będzie ostatni post, podsumowujący wszystko. Czeka w nim na Was kompendium wiedzy o Lefkadzie i ułożone tematycznie linki do wszystkich artykułów. Zaprosiłam również do tego wpisu kilka osób, które były na Lefkadzie. Co o niej sądzą? 




-----------------

Agnieszka z bloga Całe Życie w Podróży, czyli ja :)
"Lefkada. Na samo wspomnienie wakacji na tej cudownej wyspie moje serce zaczyna bić szybciej. To była miłość od pierwszego wejrzenia - w czasie służbowej prezentacji oferty jednego z biur podróży zobaczyłam kilka zdjęć z tego dotąd mi nieznanego zakątka na Morzu Jońskim. To był tydzień idealny. Każdy dzień to przygoda, na morzu lub na lądzie. Rejsy po okolicznych zatokach, wizyty na sąsiednich wyspach, zwiedzanie małych wiosek zagubionych w czasie, podziwianie przyrody z licznych punktów widokowych zawieszonych niemalże w chmurach. Zapach drzew piniowych i kwiatów, smak lokalnych potraw i niespotykana dotąd uprzejmość miejscowych. Lefkadę pokochałam za wszystko - górskie serpentyny, rodzinne restauracje, urokliwe miasteczka, nieśpieszny tryb życia, kolor wody i budynków, niezliczone wręcz możliwości aktywnego spędzania czasu. To był tylko tydzień, ale czas magicznie się zatrzymał. Tak ciężko było wrócić później do rzeczywistości..."

   Maja i Marcin z bloga Travelek24
    "Jest wiele powodów, dla których warto wybrać się na Lefkadę, postaramy się wymienić kilka z nich.
   Jedne z najpiękniejszych plaż w Europie możemy znaleźć właśnie na tej wyspie, a co za tym idzie
  osoby lubiące plażowanie i kąpiele w morzu z pewnością poczują się tutaj jak ryba w wodzie. Liczne
  bajeczne plaże, cudowne widoki, nieskalaną naturę i grecką gościnność doświadczy każdy, kto tutaj
przybędzie. Trudno wskazać drugie równie piękne miejsce w tej części Morza Śródziemnego. Nie
 stanowi żadnego problemu dostanie się na wyspę samochodem - jest ona połączona z lądem mostem.
Dla nas zdecydowanym atutem Lefkady jest słabo rozwinięta turystyka, a więc łatwiej spotkać jest
 tutaj gdakającą kurę lub pasące się kozy w charakterystycznych greckich wioskach niż znaleźć hotel
  5-gwiazdkowy. Wystarczy kilka chwil wśród mieszkańców, by zwolnić tempo i odpocząć od codzienności."


Inka z bloga Skrajem Dróg
"W maju 2015 roku miałam okazję przeżyć wspaniałą, żeglarską przygodę: rejs po Morzu Jońskim,
 podczas którego spędziłam kilka dni na Lefkadzie. Czym mnie urzekła ta wyspa? Bujną roślinnością
wschodniego wybrzeża. Białym kolorem skał. Zachodnim wybrzeżem, urwistym i skalnym, z cudnymi
zatokami, grotami z lazurową wodą i rozległymi plażami. Wysokimi górami górującymi nad środkiem
wyspy. Nadmorskimi nizinami, porosłymi strzelistymi cyprysami i gajami drzew oliwnych. Gościnnością
mieszkańców. Na Lefkadzie zwiedziłam spokojne rybacko-żeglarskie wioski Sivotę i Poros, tętniące życiem
Nidri, wietrzne Vassiliki, pastelową stolicę wyspy Lefkas, sielskie górskie wsie Vafkeri, Athani, Dragano,
malowniczą Karię w której czas płynie własnym, powolnym rytmem. Moje serce jednak zostało na zawsze
nad krystalicznie czystymi wodami jednych z piękniejszych plaż Morza Jońskiego: Egremni i Porto Katsiki."



Paulina Szulc z biura poróży TraveliGo.pl*
  "Lefkada to jedno z najpiękniejszych miejsc w Grecji - to idealna wyspa dla poszukiwaczy zakątków
nieskażonych masową turystką, gdzie wiele miasteczek zachowało swój autentyczny charakter, a życie
płynie wolno i leniwie. To również wymarzona wyspa dla wielbicieli prawdziwej, greckiej atmosfery,
zapierających dech w piersiach widoków, turkusowej wody, jak również greckiej kuchni. Na południu,
   w okolicach Vasiliki panują świetne warunki do uprawiania windsurfingu i kitesurfingu, a amatorzy
    snorkellingu znajdą w okolicach Porto Katsiki białe plaże z krystalicznie czystą wodą. Na tych, którzy
 chcą wypocząć, czeka wschodnie wybrzeże z małymi kurortami - Perigiali, Ligia, Nikiana oraz Nidri, z
której rozpościera się widok na wyspę Scorpios, niegdyś należącą do Aristotelesa Onassisa. Nie można
zapomnieć o stolicy wyspy - Lefkad Town, pełnej klimatycznych, wąskich uliczek, kolorowych arkad i
 tawern. Tutejsza marina to także ulubione miejsce żeglarzy przemierzających basen Morza Jońskiego."

-----

    *  Uprzedzając pytania - NIE jest to wpis sponsorowany. Kiedyś pracowałam dla Pauliny i do dziś jest
       moją dobrą znajomą a przede wszystkim człowiekiem, na którego można zawsze liczyć. Ponieważ
         była na Lefkadzie rok temu i była nią zachwycona tak jak ja, postanowiłam zaprosić ją do tego wpisu.

21 komentarzy:

  1. Chocby zeby na ten blekit popatrzec... ja bym nie pogardzila :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mam ochotę tam pojechać - to jedno z moich podróżniczych marzeń. Niesamowite, że turystyka nie jest tam tak rozwinięta jak w innych podobnych miejscach, oby jak najdłużej. Wiem, jakie to uczucie, gdy czas staje w miejscu, uwielbiam to <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to nierozwinięcie zostanie jak najdłużej ;)

      Usuń
  3. O tym miejscu jeszcze nie słyszałam, ale jak większość zakątków Grecji chwyta za serce swym bałkańskim klimatem :) Ach ten błękit - cudo *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do Lefkady nie byłam miłośniczką Grecji. Korfu i Rodos średnio mi się podobały, ale ta wyspa mnie rozkochała w sobie od pierwszej sekundy

      Usuń
  4. Rzeczywiście cudowne miejsce. Uwielbiam zieleń i widzę, że tam jej nie brakuje.
    A te białe skały i błękitne morze.Ach... Nie dziwię się Twojemu gorącemu uczuciu do tej wyspy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, choć mało znane miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyspy Jońskie zachwycają przede wszystkim swoją zielenią, to coś, czego nie spotkamy na Cykladach czy Sporadach. Koniecznie trzeba wybrać się na rejs pomiędzy wyspami - zachwyca spokojna Itaka, Meganissi, czy przyrodniczo wciąż dzika Kefalonia. Spędzenie wakacji na Lefkadzie, przy wcześniejszych pobytach choćby na Santorini, Rodos czy Krecie, to jak podróż w inną galaktykę :) Wybieram się tam po raz kolejny ukoić i nacieszyć wszystkie zmysły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale o Santorini też marzę gdzieś w głebi serca :)

      Usuń
  7. Piękne widoki, szczerze zazdrościmy. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne są te tajemnicze plaże, skały i błękitne morze. W takich miejscach zapomina się o wszystkim ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrząc na zdjęcia nie ma wątpliwości, że warto! Cudowny klimat, zresztą cała Grecja jest bardzo urokliwa moim zdaniem. Tutaj jednak jest coś specyficznego i to widać nawet na fotkach.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wcześniejsze pobytu na Korfu i Rodos jakoś nie wzruszyły :)

      Usuń
  10. Dziękuję za umieszczenie mego wpisu na blogu, właśnie w maju minie rok od mojego pobytu na Wyspach Jońskich i tęsknię za tą bujną zielonością i błękitem morza... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj:)
    Dokonałam kilku wpisów- komentarzy na Twoim blogu, tam gdzie byłam: w Paryżu, Krakowie, Toskanii, a jutro Budapeszt.
    Ciekawy blog, zatem jeszcze tutaj wrócę:)
    Tymczasem serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ponoć po ubiegłorocznym trzęsieniu ziemi na Lefkadzie plaży Egremni oraz Porto Katsiko nie ma już. Szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewnej greckiej knajpie w Warszawie pracuje kelner z Prewezy, który potwierdził zniszczenie Egremni, ale z tego co widzę na Instagramie, powoli wraca tam życie:)

      Usuń
    2. Porto Katsiki ma się dobrze, Egremni ucierpiało, ale dokładnie - wraca do zdrowia

      Usuń
    3. podobno dalej Egremni dostępna tylko od strony morza :(

      Usuń
  13. Świetny post, super blog!
    Zazdroszczę tych wszystkich przygód :)
    Zapraszam również do mnie w odwiedziny, a tam post o muzeach w Polsce.

    OdpowiedzUsuń

TOP