17.6.16

Jednodniowe wycieczki z Lizbony - do 100km

Jednodniowe wycieczki z Lizbony
Ten wpis chodził mi po głowie od dawna. Nie zliczę ile e-maili z pytaniem "Co zobaczyć w okolicach Lizbony?" dostałam od Was w ciągu ostatnich 6 lat. Wysyłałam Wam długą listę linków z bloga plus dodatkowe sugestie, a tydzień temu zadałam sobie pytanie "Po co? Przecież można całą tę wiedzę zebrać w jednym miejscu". Tak zrobiłam. Postanowiłam skupić się dziś na miejscach położonych max. 100 km od Lizbony. Miasta do zwiedzania, zabytki, plaże i piękne krajobrazy. To co, zaczynamy?

Proponowane miejsca naniosłam na mapę okolic Lizbony i oznaczyłam dla ułatwienia trzema kolorami: na żółto miasta i miasteczka oraz miejsca na typowe zwiedzanie, na zielono: atrakcje przyrodnicze i widokowe, a na niebiesko plaże - ponieważ wiem, że część z Was uprawia surfing (pojawia się ta informacja w zapytaniach), to te z dobrymi warunkami podkreśliłam błękitną falą

Jednodniowe wycieczki z Lizbony

CARCAVELOS - ESTORIL - CASCAIS - GUINCHO - CABO DA ROCA - SINTRA 

Jeśli wypożyczacie w Lizbonie samochód, to te miejsca można zwiedzić w 1 dzień, ale mimo wszystko radziłabym rozłożyć to na przynajmniej 2 dni. Sama Sintra jest na tyle ciekawa, że spokojnie można spędzić w niej cały dzień, kilka godzin pozostawi ogromne poczucie niedosytu. Przy opcji dwudniowej, jeśli na taką się zdecydujecie, bez problemu dotrzecie wszędzie transportem publicznym i to nawet nie biegając z wywieszonym językiem :) Poniżej krótki opis każdego z miejsc z informacją o tym, jak najwygodniej dojechać.

Plaża w Carcavelos


CARCAVELOS 

Miejscowość i bardzo ładna, jasna, długa piaszczysta plaża. Popularna wśród lizbończyków, mocno oblegana w czasie weekendów i w okresie wakacyjnym. Znana wśród surferów, dla początkujących są na miejscu szkółki, a dla wszystkich wypożyczalnie sprzętu i różne knajpki. Położona jest zaledwie 20 km na północ od Lizbony, dojechać do niej można pociągiem (U - Linha de Cascais) ze stacji Cais do Sodré (połączonej z zieloną linią metra). Pociągi odjeżdżają często a podróż trwa 20-30 minut. Stacja "Carcavelos" położona jest około 1 km od plaży, więc trzeba jeszcze przejść 15 minut przez miejskie zabudowania. Sama miejscowość nie jest szczególnie urodziwa, więc to propozycja dla tych, którzy chcą odpocząć na plaży lub uprawiać sporty wodne. Więcej informacji znajdziecie na blogu we wpisie O PASTÉIS DE BELÉM I DŁUGICH SPACERACH.

kasyno w Estoril


ESTORIL

Miasto i kurort wypoczynkowy, położone około 25 km od Lizbony. Dojeżdża się tutaj dokładnie w ten sam sposób jak do Carcavelos - podmiejskim pociągiem z Cais do Sodré (U - Linha de Cascais). Estoril to eleganckie domy, wspaniałe ogrody, wysokiej klasy hotele, dobre restauracje, termy, słynne kasyno, pola golfowe dla wymagających klientów i plaża Tamariz, w ciepłe dni oblegana przez tłumy. A także ciekawa przeszłość i historia, którą zostawam Wam do samodzielnego odkrycia. Jadąc z Lizbony warto wysiąść tutaj i do kolejnego punktu zwiedzania, czyli Cascais udać się spacerem. Obydwie miejscowości łączy promenada, którą pokazywałam we wpisie PROMENADA SPACEROWA MIĘDZY ESTORIL A CASCAIS.

Latarnia morska w cascais plaża w Cascais uliczki w Cascais


CASCAIS 

Piękna sąsiadka Estoril, jedna z moich ulubionych miejscowości w okolicach Lizbony. Odwiedzam ją zawsze będąc w okolicy i za każdym razem odkrywam coś nowego. Dojechać tu można jak się zapewne już domyślacie pociągiem z Cais do Sodré (U - Linha de Cascais) lub przyjść piechotą z Estoril. Warto poświęcić na nią co najmniej kilka godzin. W miejscowości jest sześć niedużych plaż, na które w sezonie zjeżdżają się tłumy miejscowych i turystów. Plaże żyją, pełno tu knajpek, lodziarni i barów. Cascais to bogata, również bardzo elegancka miejscowość z pięknymi budynkami, ładną mariną i drogimi hotelami. Lubię pospacerować po jej starszej części i kolorowych uliczkach, zjeść coś słodkiego w Panisol Bakery, usiąść na placyku pod Urzędem Miejskim, mijając latarnię morską dojść do dużego, zielonego parku Marechal Carmona i odpocząć w nim w towarzystwie pawi i bawiących się dzieci. W parku czeka sporo miłych niespodzianek. Po kolejnych kilkunastu minutach spaceru dojdziecie do piekielnych Boca do Inferno - ciemnych skał, o które głośno rozbijają się spienione fale oceanu. Cascais jest urokliwe, uwielbiam je szczególnie poza sezonem, gdy jest mało turystów, ulice i plaże są wyludnione, a powietrze pachnie morską bryzą. Więcej Cascais znajdziecie na blogu we wpisach MAŁE I WYJĄTKOWE - CASCAIS oraz CZY Z TEJ CHMURY BĘDZIE DESZCZ?. Przy okazji tego drugiego wpisu chciałabym zaznaczyć, że od mojej ostatniej wizyty, Mercado da Ribeira w Lizbonie bardzo się zmieniło i teraz naprawdę warto to miejsce odwiedzić (galerię zdjęć z hali targowej możecie obejrzeć u Smaków Portugalii).

plaża guincho surfing


PLAŻA GUINCHO 

Położona jest około 10 km na północ od Cascais. Można tam pójść na bardzo długi spacer, trasa wiedzie wzdłuż wybrzeża i jest malownicza lub pojechać autobusem (415, odjeżdża on średnio raz na godzinę z dworca autobusowego, który znajduje się na dolnym poziomie centrum handlowego - rozkład znajdziecie tutaj). Plaża jest wietrzna, oferuje świetne warunki do uprawiania sportów wodnych. Uważam, że na samo leżakowanie i opalanie można wybrać inną, z mniej skomplikowanym dojazdem :) 

Cabo da Roca Przylądek Roca


CABO DA ROCA

Jedno z najpopularniejszych i najtłumniej odwiedzanych miejsc w okolicach Lizbony. Nie dziwię się, bo widokowo jest naprawdę piękne. Koniec Europy, klif z pomnikiem i latarnią morską a dalej jest już tylko bezmiar Atlantyku. Piękne formacje skalne, wysokie klify, zieleń, obłędny lazur wody, mały sklepik w którym można wykupić certyfikat dotarcia do tego najdalej wysuniętego punktu kontynentu. Dojazd na Cabo da Roca możliwy jest autobusem 402 z Cascais lub Sintry (rozkład znajdziecie tutaj). Gdy byłam tam po raz pierwszy, trafiłam na straszną mgłę i zerową widoczność (w sierpniu!), za drugim razem było już lepiej a każda kolejna wizyta sprawia, że uwielbiam ten przylądek coraz bardziej. Na blogu pojawił się już kiedyś wpis "TAM, GDZIE ZIEMIA SIĘ KOŃCZY, A MORZE ZACZYNA...", więc możecie zajrzeć do niego w wolnej chwili. 

Pałac Pena w Sintrze Sintra z Lizbony


SINTRA

Do Sintry można dojechać z Cascais (autobus 403), ale jak wspominałam we wstępie, sugeruję przeznaczyć na nią cały dzień, bo kilka godzin to zdecydowanie za mało (jeśli ktoś ma naprawdę bardzo mało czasu i chciałby zobaczyć Cascais, przylądek Roca i pałac Pena w Sintrze w 1 dzień, to polecam wycieczkę, na której byłam w 2013 roku - pisałam o niej w poście JEEP JEST DOBRY NA WSZYSTKO). Z Lizbony można tam dojechać pociągiem, ze stacji Oriente i Rossio (w centrum miasta). Podróż trwa około godziny. Sintra jest magiczna, zachwycająca i myślę, że nie przesadzę mówiąc, że zwala z nóg. To kraina zamków i pałaców, o jakiej twórcom najładniejszych bajek nawet się nie śniło. O tym, co warto w Sintrze zobaczyć pisała dokładnie Aleksandra z Duże Podróże, więc odsyłam Was do tego wpisu. Wszystkie informacje o godzinach otwarcia i biletach wstępu znajdziecie tutaj. Pomiędzy dworcem w Sintrze a głównymi pałacami kursuje autobus 434. Rozkłady znajdziecie tutaj. Śliczne zdjęcia za zgodą Smaków Portugalii

Pałac Królewski i ogrody w Queluz


QUELUZ 

Marzena ze Smaków Portugalii i moja siostra Gosia polecają Wam również Pałac Królewski i ogrody w Queluz. Ja niestety tam nie dotarłam, pomimo, że wiele razy planowałam. Zawsze coś stawało mi na przeszkodzie, a żałuję, bo zdjęcia zawsze mnie zachwycają. Można tam dojechać w niespełna pół godziny pociągiem, również z dworca Rossio (a także innych, ale zakładam, że większość osób mieszka jednak w centrum). Warto przyjechać tu na otwarcie (czyli około 9 rano), zrobić sobie przystanek na zwiedzanie a następnie pojechać dalej pociągiem w kierunku Sintry.

-----------------------------------------------

MAFRA - ERICEIRA - PENICHE - OBIDOS - CALDAS DA RAINHA

Te miasta, położone już nieco dalej na północ od Lizbony, również można zwiedzić samochodem w jeden dzień. Muszę tu jednak zaznaczyć, że to wyjątkowo bogata w zabytki i atrakcje okolica, na którą tak naprawdę powinno się poświęcić co najmniej dwa dni, jeśli jest to oczywiście możliwe. Na mapie zaznaczyłam, że 30-50 km dalej na północ czekają kolejne interesujące miejsca: Fatima z Sanktuarium Maryjnym, imponujący klasztor w miejscowości Batalha, siedziba zakonu templariuszy w Tomar, słynąca z gigantycznych fal plaża w Nazare, miasteczko i zamek obronny w Leiria. Wybór jest duży, jedynym ograniczeniem jest to, ile macie wolnego czasu.


MAFRA

Zespół pałacowo-klasztorny w Mafrze jest jednym z miejsc, które koniecznie musicie odwiedzić będąc dłużej w Lizbonie. Na pewno nie będziecie żałować! Do Mafry można dojechać pociągiem (z przesiadką) lub bezpośrednim autobusem z dworca Campo Grande, więc sugeruję to drugie rozwiązanie. Można to wówczas połączyć z wypadem na plażę i obiad w miejscowości Ericeira, która jest ostatnim przystankiem na tej trasie. Rozkład znajdziecie tutaj

Plaża w Ericeira surfing

ERICEIRA 

Ta niewielka miejscowość położona jest niecałe 50 km na północ od Lizbony. To kolejny raj dla surferów, szukających dobrych fal. Dawniej była rybacką wioską, dziś jest przyjemną, niezbyt dużą miejscowością z niewielkim portem i rybackimi kutrami. Można kupić tu świeże ryby, zjeść coś smacznego w jednej z wielu restauracji. Poza plażami oferuje też miłe zakątki, ładne uliczki i nieśpieszny tryb życia. Klifowe wybrzeże, szalone mewy, leniwe koty, ławeczki i punkty widokowe. Do miejscowości Ericeira można dojechać autobusem z dworca Campo Grande (stacja metra o tej samej nazwie, zielona i żółta linia metra) a przejazd trwa około godziny. Rozkład jazdy znajdziecie tutaj.

Plaża w Peniche klifu w Peniche


PENICHE 

Piękna, wietrzna, szeroka i idealna do uprawiania surfingu, windsurfingu i kitesurfingu. Taka jest ta plaża. Po raz pierwszy odwiedziłam ją w 2005 roku i zrobiła na mnie duże wrażenie. Ze względu na specyficzne położenie, wieją na niej różne wiatry, a wybór sportów wodnych jest duży. Moi znajomi mają tam niewielkie mieszkanie. Peniche kojarzy mi się z białymi domami, wspaniałymi formacjami skalnymi, białymi wydmami, ogromnymi falami, widokiem na archipelag wysepek Berlengas i zapachem grillowanych sardynek. Do Peniche dojedziecie autobusem przewoźnika Rede Expressos z dworca Sete Rios (niebieska linia metra, stacja Jardim Zoológico) lub Rodo Tejo z Campo Grande. Podróż trwa 1.5h. Pisałam o tym miejscu w poście W PENICHE WIATR WIEJE STALE.

Obidos z Lizbony uliczki Obidos

ÓBIDOS

Na samo wspomnienie tego niewielkiego miasteczka tęsknota ściska moje serce. Jeśli macie wystarczająco dużo czasu, musicie tam pojechać! A jeśli nie macie... to i tak musicie! Ja byłam trzy razy i jeśli tylko będzie okazja, wrócę na pewno. Położone jest na lekkim wzniesieniu, zachwyca widokami dookoła, architekturą, kolorami i sielską atmosferą. W sezonie bywa dość tłoczne, ale poza nim jest po prostu perfekcyjne! Warto wiedzieć, że odbywa się tam Międzynarodowy Festiwal Czekolady (w tym roku już był niestety). Autobus do Obidos odjeżdża również z dworca Campo Grande, a rozkład jazdy przewoźnika Rodo Tejo znajdziecie tutaj. Jeśli nie widzieliście wcześniej wpisu BAJKOWE MIASTECZKO, to zajrzyjcie koniecznie.


----------------------------------

COSTA AZUL I WSZYSTKIE CUDA PO DRUGIEJ STRONIE RZEKI TAG

Wybrzeże Costa Azul nie jest tak popularnym regionem wycieczek jednodniowych czy weekendowych jak miasta położone na północ od Lizbony, ale zdecydowanie jest godne uwagi. Spokojne, malownicze i gwarantujące chwilę oddechu od zgiełku miasta. Czekają na Was długie plaże, półwysep Tróia i estuarium rzeki Sado, winnice, zieleń Parku Narodowego Arrábida, ciekawe miasta i duża różnorodność krajobrazu. Dla mnie to miejsce, które już nieco poznałam, ale wciąż chcę więcej, bo jeszcze nie wszystko miałam okazję zobaczyć a są to zdecydowanie moje klimaty. Jednym z moich marzeń i planów na przyszłość jest rejs, w czasie którego można obserwować delfiny w ich naturalnym środowisku (szczegóły takich wycieczek znajdziecie np. tutaj).


CRISTO REI 

Sanktuarium i pomnik Chrystusa Króla położony jest w Almadzie, po drugiej stronie Tagu. Z tarasu widokowego na jego szczycie rozciąga się wspaniały widok na Lizbonę, rzekę i zawieszony nad nią Most 25 Kwietnia. Więcej znajdziecie na blogu we wpisie MORE THAN RIO. CRISTO REI. Aby się tam dostać, trzeba przepłynąć promem z Cais do Sodre do Cacilhas a następnie przesiąść się w autobus 101. Cała podróż trwa łącznie pół godziny.
Kończąc tę wycieczkę warto spędzić wieczór w samym Cacilhas, w jednej z knajpek położonych nad Tagiem i obejrzeć zachód słońca nad Lizboną. Tę myśl podsunęła mi przed chwilą Marzena ze Smaków Portugalii, z którą konsultowałam ten wpis. Wysłała mi zdjęcie zrobione dosłownie wczoraj. Jest pięknie, prawda?


Plaża w costa da caparica

COSTA DA CAPARICA

Jedno z moich ukochanych miejsc. Tak blisko Lizbony a tak cudownie! Zupełnie inny świat, ucieczka, chwila wytchnienia... Pokazywałam tę 15-kilometrową plażę już wiele razy i mogłabym mówić o niej godzinami. O moim ulubionym Beach Bar Da Wave, o cudownych popołudniach w niej spędzonych, o malutkiej budce ze świeżymi figami, świetnym jedzeniu w restauracji Primavera, surferach z rozwianym na wietrze włosem, małych domkach na piasku, kolejce powoli sunącej pomiędzy poszczególnymi odcinkami plaży i mewach podrywających się do lotu. Mogłabym mówić, ale nie będę. Po prostu musicie wsiąść w autobus 153 na Praça de Espanha (niebieska linia metra, stacja o tej samej nazwie), przesiedzieć grzecznie 25 minut i tam pojechać! Na blogu ta plaża pojawiła się już wiele razy, zobaczcie sami - COSTA DA CAPARICA. Wizytę na niej warto połączyć ze zwiedzaniem Muzeum Calouste Gulbenkiana, tak jak opisywałam to we wpisie O FIGACH, MEWACH I WIETRZE.

Zwiedzanie Setubal

SETUBAL

Odwiedziłam to miasto kilka razy i zawsze z przyjemnością do niego wracam. Jest tu port, są kościoły, zaciszne uliczki, położony na wzgórzu zamek Św. Filipa, oferujący piękną panoramę Półwyspu Tróia i rzekę. To tutaj powstaje cudownie słodkie wino, Moscatel de Setúbal. Dojazd możliwy jest pociągiem z Lizbony, z dworca Roma-Areeiro (stacja metra Entre Campos, żółta linia) a podróż trwa około godziny. Zerknijcie koniecznie do starych wpisów DRZWI DO SETÚBAL i MAŁY SPACER PO SETÚBAL.

Plaża w Sesimbra

SESIMBRA

Urocze miasteczko rybackie. Klimatyczne, pełne lokalnych restauracji i kawiarni serwujących pyszną kawę. Z ładną plażą, wąskimi uliczkami pnącymi się w górę i w dół, zamkiem Maurów i pięknymi azulejos na ścianach budynków. Idealne miejsce do połączenia ze zwiedzaniem Setúbal i przylądka Espichel. W wersji samochodowej w jeden dzień, komunikacją publiczną sugerowałabym zostać na jedną noc w Setubal. Noclegi są tam niedrogie a w jednej z wielu rybnych restauracji warto zjeść kolację. Dojechać tu można autobusem 230 z dworca w Setúbal (nie jeździ ich dużo) w około godzinę. Rozkłady jazdy znajdziecie na stronie przewoźnika TST. Na blogu znajdziecie więcej zdjęć we wpisie MALOWNICZE MIASTECZKO RYBACKIE.


CABO ESPICHEL

Moim skromnym zdaniem jeden z najładniejszych przylądków Portugalii. Nie jest tak popularny jak Cabo de Roca, a poza sezonem bywa zupełnie pusty. To chwile idealne, gdy przyroda jest tylko dla nas. Znajduje się tu również sanktuarium Nossa Senhora do Cabo Espichel, niewielka kapliczka i latarnia morska. Dojechać tu można autobusem z dworca w Sesimbrze, niestety jeździ jeden co kilka godzin, więc najlepiej przyjechać tu samochodem, jeśli jest to możliwe. Więcej zdjęć we wpisie CABO ESPICHEL, CZYLI UCIECZKA OD TŁUMÓW.

----------------------------------

To tylko niektóre z możliwości, gdyż ciekawych miejsc dookoła Lizbony jest naprawdę mnóstwo. Te należą do moich ulubionych lub są proponowane przez osoby, których zdanie się dla mnie liczy. A czy Wy macie swoje ulubione miejsca w okolicach stolicy Portugalii, macie ich zdjęcia i chcielibyście je dołączyć do tego wpisu? Jakby co, piszcie na ajka_k@wp.pl 

13 komentarzy:

  1. Świetny wpis! Mam nadzieję, że moje marzenie o podróży do Portugalii się spełni i któregoś dnia wrócę do tej notki planując wyjazd. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne miejsce, piękne zdjęcia, nic tylko wyruszać w podróż!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielkie dzięki,teraz upewniłam się że mój plan zwiedzania jest ok :) Będę mieszkać w Sintrze przez 12 dni więc mam nadzieję że wszystko ogarnę ;)Zaczynam odliczanie jeszcze 19 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od tylu lat kusisz tą Portugalią a ja mam ciągle jakoś nie na trasie :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy będę wyjeżdżać do Portugalii przypomnę sobie o tym wpisie i skorzystam z Twoich wskazówek. :)Post bardzo przydatny, pomyślałaś o wszystkim. Widać, że nie pozostajesz obojętna na prośby czytelników. ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo bym chciała kiedyś polecieć do Portugalii! Zazdroszczę , że ją tak dobrze znasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że jak polecisz to ten wpis się przyda!

      Usuń
  7. Podziwiam wielki wkład pracy włożony w ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wrażeniem tak szczegółowo opracowanego przewodnika. Musiałaś dużo pracy w to włożyć, szacun! Sama jeżdżąc do większych miast często szukam podobnych informacji i nie jest łatwo ich znaleźć, także to był strzał w 10 z tym wpisem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

TOP