15.7.16

Ankieta Całe Życie w Podróży - co dalej?

Bardzo dziękuję Wam za udział w ankiecie. Wszystkie odpowiedzi są dla mnie bardzo cenne i na pewno wezmę je pod uwagę. Liczyłam na 30-50 ankiet (wersja optymistyczna), dostałam 108 w zaledwie 3 dni. Chciałabym podzielić się z Wami wynikami. Miałam świadomość, że pojawią się zarówno miłe, jak też niemiłe rzeczy, ale odpowiedzi wielokrotnie mnie zaskoczyły i wzruszyły. Informacje dotyczące metryczki oraz tego, kim jesteście zachowam dla siebie, ale dziękuję za to, że podzieliliście się ze mną swoimi zainteresowaniami. Jesteście gotowi?

Ucieszyłam się wiedząc, że mam tak wielu stałych Czytelników. Zdecydowana większość zagląda tu od 1-3 lat, a ponad 20% od 3 lub więcej, 7.5% od początku, czyli 6 lat! Nowych osób pojawia się mało, co też dało mi w jakiś sposób do myślenia.

        
Najwięcej ankietowanych osób trafiło tutaj z polecenia. To dla mnie wielka radość, że chcecie dzielić się tym, co robię z bliskimi sobie ludźmi. Zaskoczył mnie dobry wynik wyszukiwarki Google, ponieważ pozycjonowanie wpisów nie jest moją mocną stroną. Myślałam, że więcej osób trafia tu przez Facebooka, ale okazuje się, że nie miałam racji. 

                 Wygląda na to, że większość z Was śledzi bloga przez Facebooka. Ogólnie zaglądacie dość często.

                
Bardzo byłam ciekawa odpowiedzi na to pytanie. Czytałam ostatnio książkę, której bardzo popularny autor sugeruje, że powinno się pisać codziennie i to nawet po kilka razy. Według mnie 2-3 wpisy w tygodniu są wersją optymalną i jak widać, Wy też tak uważacie. Dodatkowo, 61% osób wskazało, że jest najlepiej, gdy długie teksty pojawiają się naprzemiennie z krótszymi.


 
              
Odpowiedzi na to pytanie były dla mnie chyba największym zaskoczeniem. Po pierwsze, jestem oszołomiona faktem, że aż 68.2% osób z przyjemnością czyta wpisy bardziej osobiste. 83.2% osób zainteresowanych jest relacjami z mało znanych miejsc, co jest dla mnie dowodem na to, że warto iść za głosem serca i zejść czasem z komercyjnej ścieżki. Relacje z miejsc popularnych, wpisy praktyczne o miejscach i ciekawostki kulinarne cieszą się popularnością i są potrzebne. Ze smutkiem przyjęłam informację, że nie za bardzo interesują Was wywiady (ja uwielbiam poznawać ciekawe osoby, które realizują się w życiu) oraz inspiracje filmowe czy książkowe. Staram się, żeby tematyka wpisów na blogu była zróżnicowana, mam nadzieję, że to się udaje. 

-----------

W kolejnej części ankiety zadałam otwarte, nieobowiązkowe pytanie CZY KORZYSTAŁEŚ/AŚ Z MOJEGO BLOGA PLANUJĄC SWÓJ WYJAZD? Odpowiedziało na nie 86 osób, z czego 30 nie korzystało lub nie pamięta. Pozostałe korzystały i to nawet po kilka razy! Najwięcej osób wskazało Lizbonę  lub Portugalię (23), dalej Lefkadę (7), Szkocję (7), Maltę (7), Wilno (5), Korfu (4), Budapeszt (4), Estonię (4), Majorkę (4), Sztokholm (4), Budapeszt (3), Londyn (3). Ponad to wymieniliście Sycylię, Rodos, Paryż, Barcelonę, Andaluzję, Wyspy Kanaryjskie, Pragę, Rzym, Wrocław i Łowicz oraz ku mojemu zaskoczeniu Wenecję i Kretę, o których z tego co pamiętam, nigdy nie pisałam :) 

Kolejne pytanie brzmiało CZY MÓJ BLOG ZAINSPIROWAŁ CIĘ DO WYJAZDU W MIEJSCE, O KTÓRYM WCZEŚNIEJ NIE MYŚLAŁEŚ/AŚ? Aż 60% osób odpowiedziało TAK. Gdzie udało mi się Was wysłać (lub jest to w sferze planów)? Nie byłam zaskoczona wynikami, bo wskazaliście miejsca najbliższe mojemu sercu (co zapewne oznacza, że piszę o nich w najbardziej zachęcający sposób): Portugalia (15), Malta (15), Lefkada (10), Wilno (6), Estonia (4) a także Bergamo, Londyn, Praga, Ryga, Kowno, Paryż, wyspa Symi, Sycylia, Budapeszt, Nowy Jork i Gdańsk.

        
Ten wynik również mnie bardzo cieszy. Staram się inspirować do podróżowania, zarówno blisko jak też nieco dalej, pokazywać jak piękna jest Europa. Ale nie tylko - staram się też inspirować do odpowiedzialnego życia i podróżowania oraz do spełniania marzeń, nie poddawania się i szukania swojej drogi. 2 kolejne pytania pokazały, jakie jest Wasze zdanie na ten temat. 


CO CI W BLOGU PRZESZKADZA LUB CO POWINNAM ZMIENIĆ?


Trochę się bałam tego pytania - nikt nie lubi krytyki, ale byłam gotowa przyjąć wszystko z pokorą. Odpowiedzi udzieliło 69 osób, z czego 25 osób napisało, że nie przeszkadza im nic i nie mają żadnych uwag.

Na początku pojawiły się głosy, że za dużo marudzę, narzekam, odgrzewam stare kotlety i nie mam już za bardzo o czym pisać, że się skończyłam, a przy tym jestem nachalna (nie wiem jednak w jakim sensie). W kolejnych pojawiły się zarzuty, że wpisy są zbyt osobiste, "poetyckie" i że po maltańskim cyklu wiele osób przestało mnie czytać. "Więcej jeżdżenia, mniej jęczenia". Faktycznie, mam świadomość, że moje posty z Malty nie tryskały optymizmem, bo to był z kilku względów ciężki dla mnie czas i ważna lekcja życia. Nie umiem udawać, że jest OK, jeśli nie jest. Dziękuję tym, którzy zostali i mnie wspierali. Ktoś napisał, że na blogu podróżniczym nie szuka rozterek życiowych - ten blog od dawna nie jest wyłącznie podróżniczy i to się nie zmieni. 

Zaskoczyło mnie, że aż 6 osób napisało, że chciałoby więcej długich tekstów podobnych do "Wszystkie twarze Malty", z rysem psychologicznym poznanych osób. Ten wpis był eksperymentalny i nie spodziewałam się, że zostanie tak dobrze przyjęty. Niektórzy pisali, że to ich ulubiony post w historii bloga.

Kilkanaście osób napisało, że nie lubi kolaży z więcej niż 2 zdjęć, bo stają się one wtedy nieczytelne. Będę to miała na uwadze i ograniczę je do minimum. Kilka osób napisało, że zdjęcia na blogu są słabe i złej jakości - mam 10-letni aparat i robię zdjęcia na trybie automatycznym, to fakt. Nie są świetne technicznie, ale są bardzo "moje". Póki co nie mogę sobie pozwolić na lepszy sprzęt czy kurs obsługi aparatu, więc staram się nadrabiać kadrami i dobrym okiem.

2 osoby napisały, że layout jest przestarzały. Powiem tak - jestem minimalistką i dla mnie nowoczesne szablony są w większości nie do czytania. Kiedy wchodzę na bloga i widzę 20 zakładek, migające zdjęcia, wyskakujące okienko o newsletterze, 10 proponowanych wpisów, 5 ostatnich i listę tych, które mają najwięcej komentarzy, to dostaję nerwicy. Wiele z nich jednak czytam, bo cenię treść i myślę, że blog jest trochę jak dom - przychodzę z wizytą do jego mieszkańców, a nie mebli czy wystroju. Uważam, że to co najważniejsze można u mnie szybko i łatwo znaleźć, podoba mi się i nie planuję na tę chwilę żadnych zmian związanych z układem. Aż 15 osób uważa jednak, że coś jest nie tak z czcionką (za duża / za mała / za jasna / dziwna / źle się czyta) i to wezmę pod uwagę, będę wkrótce testowała nowe, pomimo, że tę bardzo lubię.

Czego Wam na blogu brakuje: moich uśmiechniętych zdjęć i mojej wiary w siebie (7 osób), większej ilości wpisów o Warszawie, w której mieszkam, przykładowych cen hoteli i jedzenia na wszystkich kierunkach, a nie tylko wybranych (zaczęłam to wprowadzać mniej więcej 2 lata temu i starsze wpisy faktycznie o tym nie wspominają). Kilka osób prosi też o więcej informacji o tym, jak ciąć koszty wyjazdów do minimum. Nie da rady, bo przestałam oszczędzać na wszystkim. Wolę mniej, a lepiej. Nie szastam gotówką, ale wybieram rozwiązania optymalne, a nie te najtańsze - nie śpię już na lotniskach i nie czekam kilku godzin na przesiadkę, aby zaoszczędzić 50 zł. Chcę spać w warunkach przyzwoitych, a nie jakichkolwiek z robakami pod poduszką itd. W bardzo tanim podróżowaniu za przysłowiowy grosz specjalizują się inni. Ja na tym etapie życia jestem teraz gdzieś po środku.


DLACZEGO CZYTASZ MOJEGO BLOGA? 


Na pytanie (nieobowiązkowe) odpowiedziało 88 osób. Wśród krótkich odpowiedzi pojawiły się "Za całokształt", "Za pasję i emocje" (dużo osób), "Za ciekawostki i porady podróżnicze" (12 osób),"Za inspirację", "Za piękne zdjęcia" (20 osób), "Za lekkie pióro" (dużo osób) "Romantyczne spojrzenie na świat", "Za zmysł estetyczny", "Wydajesz się bardzo normalna", "Nie masz spiny", "Lubię Autorkę" (kilka osób). Ponad 25 osób napisało "szczerość, naturalność, autentyczność", a kilkanaście "Za przemyślenia". To dla mnie ciekawa sprawa, bo okazuje się, że blog z pozoru podróżniczy lubicie mniej za podróże same w sobie, a bardziej za mój sposób widzenia świata. To dla mnie cenne, ponieważ powoli zaczynam czuć w jakim chcę iść kierunku (nie mam na myśli tylko bloga) i wynik tej ankiety bardzo mnie satysfakcjonuje. Poniżej niektóre dłuższe komentarze:

"Naturalność, ciepło i niemal intymny kontakt z czytelnikiem. Jest interesujący i dobrze pisany"

"Za opis podróży - praktyczny, a jednocześnie pełen emocji i przeżyć"

"Bardzo fajnie, że nie są to suche informacje o danych miejscach, ale prawdziwe przeżycia"

"Ponieważ uzyskuję najbardziej trafne i cenne opinie, podpowiedzi. Jest też wiele informacji innych niż w przewodnikach"

"Za cudowne opisy, cudowne zdjęcia, w magiczny sposób przenoszę się myślami w te kolorowe zakątki. Za psy i koty uchwycone w momentach błogiego odpoczynku, za smakowite dania na talerzach, za promienie słońca przemykające między uliczkami. Za miłe chwile w smutne dni"

"Inspiruje mnie i pokazuje, że można spełnić marzenia! Trzeba się tylko odważyć

"Szczerość! W czasach, gdy z blogów, Instagramów i Snapchatów leje się miód z orzechami, wszyscy są piękni, bogaci i zawsze szczęśliwi, masz odwagę powiedzieć, że życie ma wzloty i upadki, ale trzeba iść do przodu"

"Nie ma nic lepszego w pochmurny dzień od oglądania świata Twoimi oczami. 
Podoba mi się, że opisujesz każde miejsce z pasją, nie koloryzujesz rzeczywistości"

"Udowadnia, że można dzielić się swoją pasją i dawać innym radość :)"

"Nieszablonowe podejście, takie bardzo od siebie - co czujesz, widzisz, poznajesz"

"Masz w sobie coś z Ani z Zielonego Wzgórza - jej melancholię, powagę i upór,
 a zarazem niezwykłą umiejętność dostrzegania piękna we wszystkim

"Poznałam Cię osobiście i nie kreujesz się na kogoś innego w sieci"

"Bo jesteś szczera, mądra i masz zawsze własne zdanie"

"Dziękuję za wszystkie wpisy, które dostarczają mi wielu inspiracji i często są natchnieniem do zatrzymania się na chwilę i zastanowienia nad różnymi aspektami życia. Jestem pod wrażeniem tego, jak można cieszyć się z małych rzeczy, co wielokrotnie pokazujesz we wpisach na blogu i chyba poniekąd szczerze Ci tego zazdroszczę

"Nigdy się nie poddawaj, bo to co robisz i jaka jesteś (w tym świecie) jest bardzo cenne! 
Cenię Twoją prawdziwość i autentyczność"

"Twój blog jest mi szczególnie bliski, ponieważ podróżujesz w podobnym do mojego stylu, bez ekstremalnego oszczędzania, ale też z rozsądkiem przy wydawaniu pieniędzy, bez obsesji na punkcie odhaczania kolejnych punktów z przewodnika, ale też aktywnie, poznając możliwie jak najlepiej odwiedzane miejsca"

"Na blog trafiłam przypadkiem, skuszona pięknymi widokami Portugalii, przy okazji popularnego programu kulinarno - podróżniczego. Po prostu wpisałam w Google Portugalia podróże i znalazłam się na całeżyciewpodróży. To był dobry wybór. Nie wyobrażam sobie tego, że przestanie ten blog istnieć. A jeśli ktoś ma taki dar do opisywania miejsc, że czytający człowiek czuje ten powiew wiatru, to słońce, smak tych potraw, no to takiego daru nie można zmarnować"



To pytanie było dla mnie jednym z najważniejszych. Od początku stawiam na uczciwość relacji, nigdy nie publikuję nic niezgodnego z moimi przekonaniami. Cieszę się, że pomimo wielu krytycznych słów, wszyscy bez wyjątku kliknęli "TAK, JESTEŚ WIARYGODNA".



Pieniądze - to jest zawsze kontrowersyjny temat. Akceptujemy reklamę w telewizji, radiu, gazetach i portalach, nawet jeśli jej nie lubimy, bo dzięki temu mamy darmowy dostęp do informacji. Czerpiemy wiedzę z różnych źródeł (często są to komercyjne i niedokładne treści), mając świadomość, że ich autorzy nie pracują za darmo. Przygotowanie wpisów na bloga podróżniczego, to przede wszystkim wysokie koszty samych podróży, jak też ogrom pracy i poświęconego czasu. Chcę się dzielić z Wami swoją wiedzą i przemyśleniami, polecać miejsca, które mnie urzekły. Pomagam Wam, odpowiadam na maile, wiadomości i komentarze. Kocham pisać i wiele osób mówi, że jestem w tym dobra, więc chciałabym móc w ten sposób zarabiać. Najbardziej mnie cieszą zewnętrzne współprace, w ramach których piszę artykuły dla różnych firm i portali (które znajdują mnie dzięki blogowi).

Przez 6 lat na blogu pojawiło się kilkanaście współprac. To niewiele. Wszystkie, bez wyjątku, były oznaczone etykietą "WSPÓŁPRACA". Kilka osób zarzuciło mi w ankiecie, że "Widać, że to reklama" i że "lepiej byłoby to przemycić gdzieś w tekście". Otóż nie, nie byłoby lepiej. Prawdopodobnie dlatego, że tego nie robię, 100% osób napisało "Ufam Twoim rekomendacjom". 

Ogólnie nie wyrażaliście się o reklamach na moim blogu źle. Uważacie, że są przemyślane, zgodne z profilem bloga, nie są nachalne. Mówicie, że są dobrze wkomponowane, nie ma ich za dużo, a moje opinie są subiektywne i nie ukrywam wad opisywanych usług lub miejsc. Większość osób wyraziła radość, że mogę zarabiać na mojej pasji i dopóki robię to w ten sposób, co dotychczas, to zostaną ze mną. 

12 komentarzy:

  1. O kurczę szkoda, że nie zdążyłam wziąć udziału w ankiecie, gdyż obecnie jestem na wyjeździe. :( Natomiast jeśli chodzi o moją opinię to uwielbiam Twojego bloga, piszesz świetnie, lekko, na temat. A do tego zamieszczasz piękne zdjęcia. Wygląd bloga też mi się podoba. Lubię jak jest przejrzysto, a nie tak jak napisałaś z każdej strony coś krzyczy, miga i nie wiadomo jeszcze co. Liczę na nowe dawki pozytywnej energii ukrytej w notkach. Pozdrawiam cieplutko. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, bardzo motywujące wyniki!

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja z Kretą wyskoczyłam. Ale faktycznie poleciłaś mi Kretę na wyjazd z dzieckiem w mailu :))) a nie we wpisie na blogu. Tak czy siak Grecja okazała się faktycznie świetnym miejscem na rodzinne wakacje z małym dzieckiem. A co do zarzutów że blog jest w starej grafice, to też tak mam nie odpowiadają mi migające posty i lubie tak jak u ciebie. Sama mam taki układ. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pytanie dot. "czy zainspirowałaś mnie do wyjazdu w miejsce, o którym nie myślałam" chyba źle odpowiedziałam ;) myślałam, że chodzi o to, że faktycznie tam pojechałam dzięki Twoim namowom. Jeszcze nie pojechałam, ale chcę pojechać na Lefkadę - nigdy wcześniej o tym nie pomyślałam. Gdyby nie Twoje opisy, nie byłoby to na liście miejsc, w których chcę być. Do zobaczenia innych miejsc mnie nie zainspirowałaś, bo po prostu ja albo już w nich byłam albo po prostu prędzej czy później będę :D
    Co do Malty, na pewno Twoje opisy przyspieszą mój wyjazd do tego miejsca.

    Pozdrawiam i czekam na koleje posty, takie z duszą, z emocjami :3 Jestem pewna, że tu u Ciebie będzie coraz to ciekawiej :)))
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do czcionki - trochę się zgodzę. Czytam Cię od kilku miesięcy i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba to, w jaki sposób piszesz, ale strasznie męczą mi się oczy przy tej czcionce. Wydaje mi się, że jest zbyt mała, a dodatkowo ostry kontrast biel-czerń niekorzystnie wpływa na oczy. Nie bez powodu w książkach nie ma śnieżnobiałych kartek ;)
    Co do reklam - widać je, ale przecież o to Ci chodziło. Również kliknęłam, że jesteś wiarygodna. Wiem, że jeżeli będę miała jakiekolwiek pytania co do danego kraju, to najpierw napiszę do Ciebie, zamiast do biura podróży :) Nie podążasz typowymi szlakami, uczęszczanymi przez turystów i jesteś szczera. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajną wymyśliłaś tę ankietę. Teraz już masz czarno na białym co jest dobre, a co trzeba poprawić. Ja osobiście bardzo lubię bywać u Ciebie, a forma bloga według mnie jest jak najbardziej ok.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fakt, takie ankiety to bardzo dobry pomysł :) Ja również lubię tutaj zaglądać od czasu do czasu i bardzo przyjemnie mi się czyta Twoje posty. Do wyglądu bloga również nie mam zastrzeżeń.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Twój blog i mam sentyment do Twoich postów o Portugalii. Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję, rzeczywiście pięknie dostać taką informację zwrotną. Imponujące odpowiedzi. Nic tylko kochać takich czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytelnicy dają niezłą motywację ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też bardzo chętnie do Ciebie zagladam. Kilka z Twoich przepisów jest na stałe w moim domu. Pozdrawiam z Kapsztadu.
    Krystyna Sherry

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy blog. Fajne podsumowanie działalności :)

    OdpowiedzUsuń

TOP