7.7.16

Ogród różany w Parku Skaryszewskim

Warszawa jest fantastyczna i zaskakuje mnie coraz bardziej. To miasto zmienia się w takim tempie, że trudno za nim nadążyć. Mieszkam tu ponad 30 lat, a ciągle mam wrażenie, że za mało ją znam, szczególnie po praskiej stronie Wisły. W minioną niedzielę, po raz chyba drugi w życiu wybrałam się do Parku Skaryszewskiego. Zachwycałam się londyńskim Regent's Park i jego różanym ogrodem, a nie miałam pojęcia, że równie piękny mam dosłownie na wyciągnięcie ręki! Cudze chwalicie...
... a swego nie znacie. To był upalny dzień. Żar lał się z nieba od wczesnego poranka, więc postanowiłyśmy wyjść z mamą z domu tuż po 8. Mieszkam na warszawskim Bemowie, więc w okolice Ronda Waszyngtona mogę dojechać w około 35-40 minut bezpośrednim tramwajem 24. Co ciekawe, kiedyś nawet pracowałam przez rok w tej okolicy, a jakoś nigdy nie było mi do parku po drodze. Wielka szkoda!
Park Różany w ogrodzie skaryszewskim
Prawdopodobnie ze względu na pogodę, a może wczesną godzinę, Skaryszewski był prawie pusty, co jeszcze dodało mu uroku. Co jakiś czas mijałyśmy matki spacerujące z wózkami, wesołe psy z opiekunami albo rowerzystów, ale to naprawdę sporadycznie. 
Róże w Parku Skaryszewskim
Myślałam, że godzina nam wystarczy, aby obejść cały teren, ale byłam w błędzie. Ma on powierzchnię ponad 58 ha i spędziłyśmy w nim blisko 2.5h i to bez dłuższego odpoczynku. Zrobiłyśmy jedynie mały przystanek w ogrodzie różanym, żeby usiąść na ławce i zjeść przywieziony z domu pojemnik gotowanego, młodego bobu, który jest jednym z moich ulubionych smaków lata.
Róże w Parku Skaryszewskim
Ten różany zakątek ma już ponad 90 lat (został założony w 1926 roku) i zachwyca mnóstwem gatunków róż. Uwielbiam te kwiaty!  Białe, różowe, czerwone, w kolorze fuksji, herbaciane i żółte, gładkie lub z delikatnie cieniowanymi płatkami. Piękne i dostojne, szalenie romantyczne.
Róże i park różany w Parku Skaryszewskim
Podobno w maju kwitną tu magnolie. Będę musiała sprawdzić przyszłą wiosną, bo zamierzam odwiedzać to miejsce częściej. Obydwie z mamą bardzo lubimy fotografować rośliny (ok, mama w szczególności!), więc byłyśmy w swoim żywiole.
Róże w Parku Skaryszewskim
Później zostałam ustawiona pod krzakami i musiałam pozować do zdjęć, chociaż nie ukrywam, że z przyjemnością. Czułam się prawie (ekhm) jak piękna Bar  Rafaeli w słynnej sesji dla Escady ;) 
Róże w Parku Skaryszewskim
W ogrodzie, poza przyrodą, można też podziwiać wspaniałą rzeźbę Stanisława Jackowskiego "Tancerka". Pojawiła się ona tam w 1927 roku, a wcześniej podobno spotkała się z pozytywnym odbiorem publiczności na wystawie w Paryżu. Jest naprawdę ciekawa - pełna ruchu, emocji i pozytywnej energii. Kojarzy mi się z lekkością, oderwaniem od problemów codzienności, chwilą zapomnienia w ekspresyjnym tańcu. 
Róże w Parku Skaryszewskim
Ogród Skaryszewski pojawi się jeszcze na blogu w te wakacje, w związku z pewnym wyzwaniem, które postanowiłam podjąć. Mam nadzieję pisać więcej o Warszawie tego lata, miałam trochę pomysłów już w poprzednich latach, ale nie wypaliły. Mam niemalże gotowe plany postów, muszę je jednak uporządkować i zrobić do nich więcej zdjęć. Mam bardzo mało czasu, ale spróbuję. Może się uda?
Róże w Parku Skaryszewskim

12 komentarzy:

  1. Trzymam mocno kciuki żeby plan się udał :) Warszawa jest piękna! Czekam na nowe posty z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam Parku Skaryszewskiego, czyli musze sie tam udac! a roze kwitna teraz pieknie..byla w ogrodzie botanicznym w Powsinie, wczoraj, tez jest sie czym zachwycac...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ja wprost czuję ten zapach, który bije z Twoich zdjęć. Cudnie, że pokazujesz pachnącą rózami Warszawę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli udało Ci się w końcu dotrzeć do Skaryszewskiego :)? To dobrze. Piknik :)?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pięknie, też nie miałam pojęcia o tym miejscu!

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam takie róże ogrodowe, pachną wyjątkowo :)
    piękny park !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, piękne miejsce. Chciałabym zobaczyć go na żywo. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pięknie! uwielbiam róże!

    OdpowiedzUsuń
  9. Po prostu pięknie, aż dech zapiera! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, czekamy na realizacje planu i mnóstwo wpisów dotyczących Warszawy na twoim blogu. Choć byliśmy w stolicy nieraz, dużo jest jeszcze do zobaczenia. Nic dziwnego , bo i miasto duże, a dodatkowo tak jak piszesz zmienia się ono bardzo szybko. Mamy nadzieję, że pokażesz miasto także z tej mniej znanej strony. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  11. No i popatrz- mieszkam niedaleko, a jeszcze nie dotarłam (przynajmniej w tym sezonie ;) Może też zabiorę mamę? ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP