5.10.16

Kazimierz Dolny jesienią - jaki jest?

Kazimierz Dolny jesienią Kazimierz Dolny uliczka
Kazimierz Dolny od lat znany jest jako popularny kierunek weekendowych i jednodniowych wypadów mieszkańców Lublina i Warszawy. Sama byłam tam wiele razy, praktycznie o każdej porze roku. Relacje na blogu pojawiły się już we wpisach "Sielski i pełen słońca weekend" oraz "Kazimierz Dolny zimą - czy warto?". Ostatnio dość często bywam w okolicy i miałam okazję podziwiać miasteczko jesienią. Jakie wówczas jest?
Kazimierz Dolny jesienią październik w Kazimierzu
W jesienne, ciepłe i pogodne weekendy Kazimierz Dolny wciąż jest tłumnie odwiedzany przez turystów z różnych zakątków Polski. Na tę chwilę wciąż działa większość punktów gastronomicznych, funkcjonują ogródki i rozłożone są wielkie parasole, chroniące przed słońcem lub deszczem. Z każdym kolejnym tygodniem będzie ich coraz mniej. 
Kazimierz Dolny jesienią kościół Fara
Spacery promenadą wzdłuż Wisły są przyjemnością, gdyż skończyła się już fala letnich upałów, a ciągle zdarzają się dni, gdy można wyjść z domu w cienkiej bluzie. 
Kazimierz Dolny jesienią kolory
Mi się najbardziej podoba jednak w dni robocze, od poniedziałku do piątku, szczególnie w godzinach porannych. Spotyka się wtedy głównie miejscowych, można obserwować lokalne życie - dzieci idące za rękę z rodzicami, psy wyprowadzane na długich smyczach przez właścicieli. Ktoś rozmawia przez telefon, starszy pan pozdrawia kolegę i wymienia uprzejmości przez drewniane ogrodzenie, a ładnie uczesana kobieta wychodzi ze sklepu z butelką mleka pod pachą. 
Kazimierz Dolny nad Wisłą jesienią detale okna
W takie dni miasteczko ma nieco mniej artystyczne i nie tak mocno wykreowane na potrzeby handlu i turystyki oblicze - nietrudno spotkać panów siedzących na ławkach z butelkami piwa lub taniego wina już przed 10 rano. W czasie ostatniego spaceru spotkałam ich kilkunastu. 
Kazimierz Dolny jesienią Restauracja Sielanka w Kazimierzu Dolnym
Klientów jest mniej, więc kelnerki bywają znudzone i obsługują wolniej niż zwykle. Zajrzą do telefonu, sprawdzą Facebooka i westchną głęboko, gdy trzeba przyjąć zamówienie. Ja chyba jednak wolę taki obraz Kazimierza - mniej wystylizowany, mniej przerysowany i mniej podkolorowany. Bardziej ludzki, już nie taki idealny. 
Jesienne kwiaty w Kazimierzu Dolnym
Błądzenie po pustych uliczkach to dla mnie wielka frajda. W górę i w dół, szukając miejsc, których wcześniej nie widziałam lub które umknęły mojej uwadze w zatłoczone dni.
Kazimierz Dolny jesienią Rynek w Kazimierzu Dolnym
Latem Rynek jest nie do zniesienia. Człowiek przy człowieku, przepychanki, pilnowanie torebek i Cyganki, które za wszelką cenę chcą przepowiedzieć przyszłość (nie rozumiejąc za bardzo znaczenia słów "Nie, dziękuję"). Przez cały sezon odbywają się tam różne festiwale, pikniki i jarmarki. Są atrakcyjne i bardzo popularne, ale ja staram się unikać takich wydarzeń i co za tym idzie tłumów.
W letnie soboty, jeśli zdarzyło nam się odwiedzić Kazimierz (ciężko nawet o jakiekolwiek miejsce parkingowe) to po pysznych lodach malinowych lub porzeczkowych, uciekaliśmy z M. do portu lub nad Wisłę. Z dala od głównego szlaku turystycznego znajdowaliśmy miły kącik gdzieś przy brzegu i obserwowaliśmy ludzi chodzących po wyspach utworzonych przez rzekę. 
Jesienią jest inaczej. Można usiąść na zewnątrz w Herbaciarni "U Dziwisza" (urokliwa ulica Krakowska) nie martwiąc się o wolny stolik, zamówić aromatyczną białą herbatę i nie robić nic. Odpoczywać, oddychać głęboko, marzyć. 
Potem włóczenie się po różnych zakamarkach, obserwowanie zmieniającej się przyrody. W tym tygodniu trafiłam niestety na deszcz, ale muszę przyznać, że cudownie wyostrzył on kolory i zupełnie mnie nie odstraszył. 
Weszłam na zamek, na miejscu spotkałam małą grupę turystów zza granicy. Podziwiałam panoramę domów i rzeki. Lekko zamgloną, trochę ponurą, ale wciąż bardzo ładną. 
Jaki jest Kazimierz Dolny jesienią? Inny niż latem, ale też inny niż zimą. Klimatyczny, barwny, zachwycający przyrodą. Niezbyt tłoczny, a wciąż przyjazny turystom, którzy chcą zjeść obiad w restauracji czy wstąpić do jednej z kawiarni na kawę i deser. Czynne są sklepy i galerie, a promenada nad Wisłą jest zaskakująco pusta. 
To miasteczko ma w sobie coś, co nie pozwala przejść obok niego obojętnie. Znam wiele osób, które go nie znoszą (szczególnie tych mieszkających w okolicy), ale ja lubię tam wracać. O każdej porze roku jest inne. Ja najbardziej lubię odsłonę jesienną i zimową, a Wy? 
Panorama Kazimierz Dolny

18 komentarzy:

  1. Ja uważam, że to najpiękniejsza pora roku dla tego miejsca.

    Rezerwacja hoteli

    OdpowiedzUsuń
  2. Wbrew pozorom Kazimierz Dolny jesienią wcale nie jest taki smutny, jak można by się spodziewać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kazimierz ma swój urok przez cały równy rok

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis ;) To prawda , Kazimierz Dolny ma jakiś urok w sobie , coś co przyciąga oko :) dobry wpis , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie mieliśmy okazji być, choć od jakiegoś czasu jest już w planach. Jesień pozwala zobaczyć znane miejsca w innej barwie :) I można ujrzeć to co kiedy indziej jest zasłonięte choćby przez ludzi, kramy i tym podobne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieknie pokazałaś Kazimierz, w jesiennym anturażu całkiem inny niż ten letni, gwarny, chyba ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesień w Polsce, to pora magiczna, piękna, pełna uroku i magii. Dzięki za mnogość zdjęć, poczułam się przez chwilę jak w domu, choć nawet nie jestem z tych stron Polski.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kazimierz na Twoich zdjęciach wygląda tak spokojnie i dostojnie :) Piękne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio koleżanka proponowała mi tam wyjazd na jeden dzień, ale ode mnie z miejscowości to jakieś 3, 4 godziny jazdy i trochę mnie to zniecheca. Ale miasto faktycznie piękne.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazimierz na 1 dzień też jest ok! Ja kiedyś pojechałam 8h do Berlina, żeby spędzić tam dzień i w nocy wrócić, więc wiesz ;)

      Usuń
  10. Mam ogromny sentyment do Kazimierza. Przypomina mi wszystko co najlepsze. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To bardzo urokliwe miejsce. Miałem tam okazję być na szkolnym zjeździe po latach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wraz z moim chłopakiem jesteśmy zakochani w weekendowych wyjazdach, a mimo to nigdy nie byliśmy w Kazimierzu, choć często o nim mówiliśmy. Czekam do wiosny i muszę koniecznie pojechać.
    W tygodniu byliśmy w Świebodzinie i Wrocławiu- wpisy u mnie.

    http://pozytywnaplus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. W zeszłym roku zdecydowałem się na wynajem kamperów i podczas podróży po Polsce odwiedziliśmy Kazimierz Dolny. Fantastyczne miejsce, naprawdę lubię "takie klimaty" polecam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja co roku jeżdzę do Kazimierza właśnie jesienią. dla mnie wtedy jest najpiekniej

    OdpowiedzUsuń

TOP