7.11.16

Październikowe inspiracje

Kiedy w 2010 roku zaczynałam prowadzić bloga, planowałam pisać wyłącznie relacje z wyjazdów. Przez ostatnie trzy lata blog stał się bardziej osobisty - więcej mówię o sobie, o moich życiowych wyborach i decyzjach, sukcesach oraz porażkach. Kiedyś pisałam też o polecanych filmach i książkach, prezentowałam różne przepisy, na Facebooku wciąż udostępniam interesujące mnie linki. Ostatnio podróżuję mniej, ale nadal chcę pisać i dzielić z Wami tym, co lubię.

Od bardzo dawna czytam na wielu blogach o tematyce "lifestyle" podsumowania tygodnia czy miesiąca, z dużą dawką pomysłów i inspiracji. Wiele tematów jest za wąskich na osobne wpisy. Zbiorę je zatem co jakiś czas (niekoniecznie jednak regularnie, raczej jak poczuję potrzebę) i przedstawię razem.


PAŹDZIERNIKOWE PODRÓŻE

WROCŁAW
Wrocław jesienią
W drugim tygodniu miesiąca wybrałam się do Wrocławia. Wizyta wypadała w okolicach 9-tych urodzin mojego brata, a była o tyle szczególna, że chciałam rodzinie przedstawić mojego chłopaka. Obydwoje mieliśmy lekką tremę, ale chyba niepotrzebnie. Spędziliśmy miło czas i graliśmy z Jankiem w gry planszowe. Udało się też wyskoczyć na szybkie zwiedzanie miasta. Pogoda raczej barowa, więc wybraliśmy się na obiad na moją ulubioną pizzę w Piecu na Szewskiej i na według mnie najlepsze lody w małej lodziarni Barton Bis.

CIESZYN
Po raz pierwszy udało mi się dotrzeć do Cieszyna, na czwarte już Spotkanie Blogerów Podróżniczych. Był to ciekawy czas, dużo wartościowych warsztatów i nauki, a przy okazji kilka miłych spotkań. Miałam przyjemność spać w pięknym pokoju w domu Karoliny z Ethno Passion. Wspólne śniadania w dużym gronie wspominam bardzo dobrze! Dzięki za zaproszenie! Samo miasto przypadło mi do gustu bardzo. Pierwszy raz jadłam smażony ser (nie zostanę miłośniczką), a po czeskiej stronie doskonałe placki ziemniaczane z serkiem ołomunieckim3 Bros' Hostel w którym odbywają się spotkania również oceniam dobrze. Cieszyn ma fajny klimat i bardzo przyjazne ceny, chętnie kiedyś wrócę.


KULTURALNY PAŹDZIERNIK


KSIĄŻKA: KRYMINAŁY ZYGMUNTA MIŁOSZEWSKIEGO

Od bardzo dawna nie przeczytałam żadnej książki akcji. Mój chłopak ma w domu trylogię kryminałów Zygmunta Miłoszewskiego ("Gniew", "Ziarno prawdy", "Uwikłanie"), postanowiłam więc do nich zajrzeć. No i mam problem z tymi książkami. Od pierwszej minuty do przedostatniego rozdziału każda z nich jest według mnie fantastyczna - ciekawa, budująca napięcie, budząca ciekawość. Ostatni rozdział i rozwiązanie każdej z zagadek są klapą i rozczarowaniem. Marek jest podobnego zdania. Ciekawa jestem Waszego - czytaliście je?

FILM "KOCHANKOWIE Z KSIĘŻYCA"

Nie wiem jak to się stało, że ominęłam ten film Wesa Andersona. Oglądałam wcześniej jego "Genialny klan", "Pociąg do Darjeeling", "Fantastycznego Pana Lisa" i "Grand Budapest Hotel" i wszystkie bardzo mi się podobały. Są specyficzne, trochę dziwaczne, chwilami nużące, bo akcja rozwija się powoli (a czasem nie rozwija się wcale, sceny zdają się płynąć w jednym, bardzo stałym rytmie). Uwielbiam detale scenografii, kostiumy, doskonałą muzykę i zawsze świetne aktorstwo. "Kochankowie z księżyca" to historia ucieczki dwójki nastolatków, którzy chcą być razem. Ona ucieka z domu, on ucieka z obozu harcerskiego. Bawiłam się świetnie.


FILM "BRIDGET JONES 3"

Od pierwszej książki zapałałam wielką sympatią do Bridget Jones. Miłosne perypetie i publiczne kompromitacje tej uroczej blondynki często poprawiały mi humor w ponure dni. Ucieszyłam się słysząc, że na ekrany kin wchodzi nowy film. Czytałam same entuzjastyczne recenzje. Mi się film podobał, ale sama historia ciąży i dwóch kandydatów bijących się o miano ojca średnio przypadła mi do gustu. Colin Firth i Patrik Dempsey prezentują się doskonale, Renee Zellweger ciągle ma w sobie dziewczęcy urok. Humor jest. Miłość jest. Stara ekipa przyjaciół i wyjątkowa rodzina głównej bohaterki są. Piosenka przewodnia w ucho wpada. Wniosek? Miły, babski wieczór gwarantowany. 

      FILM "SEKRETNE ŻYCIE ZWIERZAKÓW DOMOWYCH"


Zwiastun tej animacji pojawił się w Internecie prawie rok temu i od razu rozpalił wyobraźnię milionów potencjalnych widzów. Razem ze sporą grupą znajomych nie mogliśmy się doczekać, żeby zobaczyć, co według twórców psy, koty i kanarki robią, gdy ich właściciele wychodzą z domu. Cóż, odpowiedź przyszła w październiku i niestety okazała się rozczarowaniem. Najlepsze sceny ściśnięte w zapowiedzi, a później coraz gorzej. Animacja miała zabawne momenty i wyjątkowo słodkich bohaterów, ale spodziewałam się czegoś mniej przekombinowanego. 

PAŹDZIERNIK W SIECI 

VEGANAMA

Regularnie czytam artykuły na blogu Marty - wegańskiej mamy mieszkającej na stałe w Szwecji. Kiedyś razem pracowałyśmy, rozmawiać zaczęłyśmy dopiero znacznie później, ale muszę przyznać, że łączy nas wiele poglądów na mnóstwo spraw. Warto zaglądać. W tym miesiącu szczególnie zainteresowały mnie wpisy Oleje w kuchni - jakich używać?

MARYNISTYCZNE KLIMATY W BRETANII

Na blogu mieszkającej w Bretanii Kasi pojawił się cudowny wpis ze zdjęciami z Camaret-sur-Mer i relacją z "cmentarzyska statków". 100% mojego klimatu. Często też wracam do Jej czerwcowej relacji z targów rękodzieła. Kasia odwiedziła mnie we wrześniu i spędziłyśmy razem 3 bardzo miłe dni. Serdecznie Cię kochana pozdrawiam!

SLOW LIFE NA THE STYLE DIGGER

Będąc w Cieszynie zobaczyłam u Karoliny na stoliku książkę "Slow Life". Poszukałam informacji w sieci i tak trafiłam na blog The Style Digger. W zimne wieczory minionego miesiąca przeczytałam całe archiwum (z prawie 9 lat!). Tematyka? Slow life, slow fashion, minimalizm, podróże, równowaga w życiu. Ciekawe inspiracje i cudowny pies Chrupek.

DARMOWE SZABLONY NA BLOGA

Wiem, że już prawie wszyscy blogerzy przenieśli się "na swoje" i nie piszą na blogspocie. Ja raczej zostanę tutaj na dłużej, więc rozglądam się za ładnymi szablonami. Jeszcze jakiś czas temu ciężko było znaleźć coś sensownego na bloggera, na szczęście to się zmienia. Znalazłam piękne, darmowe szablony, które łatwo dopasować do swoich oczekiwań.

BARY Z TARASAMI WIDOKOWYMI

Trafiłam przypadkiem na ciekawy artykuł o knajpach w Polsce, które położone są na dachach lub wysokich piętrach budynków. Zawsze fascynowały mnie tak zlokalizowane bary w Nowym Jorku i innych dużych miastach (kiedyś zbierałam nawet ich zdjęcia na Pinterest), więc kilka z nich zamierzam odwiedzić w przyszłym roku. W podobnej tematyce urzekło mnie to zdjęcie Wędrownych Motyli. Kolejne miejsce na listę tych do odwiedzenia.

KRAKÓW EXPERIENCE

Bardzo mi się podoba kampania #Krakówexperience z udziałem kilku znanych blogerów i śledzę ją z uwagą. Pomysł i wykonanie - najwyższa klasa. Patrzę z podziwem i lekką zazdrością (pozytywną rzecz jasna). Jeśli jeszcze nie widzieliście, to zajrzyjcie koniecznie. Całą akcję można na bieżąco śledzić na Facebooku, a ja polecam Wam artykuły: Przewodnik śladami Popkultury na blogu  Stay Fly, Kulinarny przewodnik po Krakowie autorstwa Uli z The Adamant Wanderer, Zielony Kraków w oczach Los Wiaheros, a także urzekający film Wędrownych Motyli.


POMYSŁ NA PREZENT NA PARAPETÓWKĘ

Czytając bloga Thief of the world trafiłam na świetną inspirację co kupić znajomym na pierwszą wizytę w ich nowym mieszkaniu. Zawsze pytam co prawda, co by chcieli dostać, ale z uzyskaniem odpowiedzi różnie bywa. Wiem jak było u mnie - w ciągu pół roku dostałam 8 zestawów kieliszków do wina, 6 solniczek i kilkanaście innych, niepotrzebnych przedmiotów. Uważam, że pomysł na włoską skrzynkę jest bardzo fajny. Można pomyśleć oczywiście o modyfikacji i zrobić skrzynkę portugalską (z kawą Nicola, oliwą, butelką wina, pastą z sardynek), hiszpańską (z oliwkami, dobrej jakości serami czy kiełbasą chorizo) lub grecką (miód z orzechami, pasta z zielonych oliwek i słoik oliwek kalamata, batony sezamowe).

PRZEWODNIK PO AZORACH

Blog Kuchnia nad Atlantykiem czytam od wielu lat i naprawdę bardzo cenię. Świetne przepisy, piękne zdjęcia, ciekawe opowieści z życia w Porto i podróży po Portugalii, Hiszpanii i innych krajach południa Europy. Niedawno ze zdziwieniem stwierdziłam, że z archiwum zniknęły genialne relacje z Azorów. Już wiem dlaczego - autorka wydała swój e-book oraz papierowy przewodnik po tych cudownych, portugalskich wyspach. Ponieważ jej wpisy z bloga znałam niemalże na pamięć, jestem pewna, że zasługuje na uwagę. Marzę o Azorach od tak dawna. Mam nadzieję, że kiedyś w końcu spełnię to marzenie. 

CZYM JEST HYGGE? 

W newsletterze od makulscy.com pojawiło się nieznane mi dotąd duńskie słowo HYGGE, z krótkim opisem informującym, że to sztuka tworzenia przytulnej atmosfery w domu - ciepłe światło, miękki koc, wełniane skarpety, ładny kubek zimowej herbaty itd. Postanowiłam zgłębić temat i poczytać więcej. Hygge to też stan ducha, dobry czas z bliskimi ludźmi, myśli niezmącone złą energią. Polecam ciekawy artykuł Hygge - co to znaczy? 



PAŹDZIERNIK W KUCHNI 


WEGETARIAŃSKIE PASZTETY
W końcu stałam się szczęśliwą posiadaczką ręcznego blendera (spóźniony prezent urodzinowy za który bardzo dziękuję drogiej K.!), więc mogę szaleć w kuchni z wegetariańskimi pasztetami. Uwielbiam je, a moim faworytem jest pasztet z soczewicy z bloga Jadłonomia. Często robię także ten pasztet z soczewicy, warzyw i słonecznika, a ostatnio wypróbowałam pasztet z ciecierzycy Beaty Lipov z Lawendowego Domu.

DYNIA NA SŁODKO

Drugim przebojem jesieni jest oczywiście dynia, zarówno w formie ciepłej zupy z imbirem, jak też placków na ostro, ciast i tart, dodatków do kaszy i makaronu. W tym miesiącu upiekłam dla gości doskonałe muffiny dyniowe, inspirowane przepisem na ciasto dyniowe z bloga Feed Me Better. Dodałam więcej cynamonu, a ksylitol zamieniłam na dużą łyżkę miodu. Pycha!

CO FAJNEGO ROBILIŚCIE LUB ODKRYLIŚCIE W MINIONYM MIESIĄCU?

15 komentarzy:

  1. Chyba już lepiej pisz o podróżach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam książki o których wspominasz i miałam podobne odczucia - zakończenie zawsze zostawiało mnie z poczuciem niedosytu i myślą, że "lepsze jest wrogiem dobrego". Przekombinowane. MIałam kiedyś małpkę SONY i byłam zadowolona, to są całkiem dobre aparaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie możesz pisać o czym chcesz, to twój blog. Poza tym bardzo przyjemnie się czyta twoje teksty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też lubię takie różne różności, jeśli planujesz to nie częściej niż raz w miesiącu to jestem za! (byle nie za często, bo podróże w Twoim wydaniu są najlepsze, nawet jeśli tylko jakieś bliskie)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki o których wspominasz są warte uwagi :) Super post.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się w tym duchu wypowiedziałam ostatnio na blogu wiec o faworytach października nie będę się powtarzac😀Te szablony interesujące, w wolnej chwili rzucę okiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoich faworytów, miałam nawet skomentować, ze fajnie ale za mało :D Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach wrzucisz więcej propozycji. Co do szablonów, są naprawdę ładne. Zerknij jeszcze na darmowe na grafiterka.pl (mój szablon jest od niej, link na dole strony).

      Usuń
  7. Cieszę się, że udało Ci się w końcu dotrzeć do Cieszyna! No i zapraszam jak zrobi się cieplej (idealny moment na odwiedzenie Cieszyna to majówka i trwający wtedy festiwal Kino na Granicy, no albo lipiec i Święto Herbaty), mnie w przyszłym roku w Cnie nie będzie, ale adres znasz :) Aaaaa i Twoje ciasto marchewkowe śni mi się po nocach <3
    I super, że odkryłaś Styledigger! Widzisz, ja wspomnianej książki jeszcze nie przeczytałam, ale poprzednia, o Slow fashion, była super, a ta o Slow life bardzo przypadła do gustu mojej Mamie, także w czasie świąt i ja się za nią w końcu wezmę! :)
    Super wpis pełen jesiennych inspiracji na długie wieczory! Także czekam na więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa no i to nie prawda, że wszyscy się przenoszą na swoje :D No prawie :D
      Mamy silną grupę blogspotową i raczej nikt się nigdzie nie wybiera. A szablonów można znaleźć mnóstwo fajnych np. tutaj: http://www.soratemplates.com/
      Z ustawianiem wiadomo, trzeba się namęczyć (ja zmieniając mój miałam wrażenie, że jeszcze chwila i zacznę mówić w języku html), ale skoro Natalka (Zapiski ze świata) i ja dałyśmy radę, to nie jest to AŻ tak straszne :D

      Usuń
    2. Dzięki za link z szablonami. Ja mój też musiałam ustawiać sama, ale nie ukrywam, że mam ochotę na inny, płatny i jak nadejdą lepsze czasy to się chyba skuszę. Ale z blogspota się nigdzie nie wybieram :D Ciasto obiecuję zrobić i zaserwować jeszcze nim gdzieś dalej uciekniesz

      Usuń
  8. Hej:) Dziękuję za polecenie mojego artykułu o hygge :) Cieszę się, że się spodobał i czuję się zaszczycona :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna formuła, też ją lubię, możesz spokojnie wrzucać więcej linków to miła poranna prasówka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no i z podróżniczego robi się lifestyle czyli o wszystkim i o niczym... Kiedy zobaczymy wpisy o modzie? Miałaś na siebie fajny pomysł, nie rezygnuj z niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog nigdy nie był w 100% podróżniczy, pisałam również o bardziej ogólnych tematach i tak właśnie zostanie. Moje życie się zmieniło, ilość podróży i priorytety także, a co za tym idzie - blog też się zmienia.

      Usuń

TOP