11.12.16

Jak wygląda tydzień kursu językowego na Malcie?

Minął ponad rok od kiedy wróciłam z kursu językowego na Malcie (relację opublikowałam tutaj). Jak większość z Was wie, spodobało mi się na tyle, że wróciłam w styczniu na kilka miesięcy. Często piszecie do mnie z pytaniami praktycznymi - jak wygląda sama nauka i lekcje, program tygodniowy, ile jest czasu wolnego itd. Ostatnio odpisywałam Annie i pomyślałam, że warto zrobić osobny wpis na ten temat. Jeśli chcecie lecieć na Maltę, żeby się uczyć* - przeczytajcie koniecznie!

NAUKA ANGIELSKIEGO NA MALCIE 


Kiedyś nie wiedziałam, że jest to możliwe i intensywnie myślałam o kursie językowym w Wielkiej Brytanii. Po skalkulowaniu oferty musiałam zrezygnować - był to wydatek, którego nie byłabym w stanie udźwignąć. Malta jest za to doskonałym wyborem, szczególnie w czasie zimy, gdy za oknem jest zimno i ponuro. Potrzebujecie dowodów?

    DLACZEGO WARTO UCZYĆ SIĘ ANGIELSKIEGO NA MALCIE?


POGODA Jesienią i zimą pogoda jest zbliżona do naszej wiosny. Jest dość ciepło (15-20*C), chociaż bywa bardzo wietrznie (kurtka i cienka czapka są niezbędne), a czasem pojawia się przelotna ulewa. Jest bardzo zielono, kwitnie wiele roślin, liście szumią w koronach drzew, ptaki śpiewają, a koty chętnie wygrzewają się na słońcu. 

ZABYTKI Malta zachwyca architekturą budynków, ciekawą i burzliwą historią, bogactwem zabytków (porty, kościoły, miasta, pałace i wiele innych) i muzeów. Więcej pisałam tutaj

WAKACJE Naukę na Malcie można połączyć ze zwykłym urlopem. Poznałam dużo osób, które chciały po prostu odpocząć w ciepłym miejscu, w ładnych okolicznościach przyrody, a że nie lubią się nudzić, to wybrały kurs.

ROZMIAR WYSPY jest jej dużym atutem. W przeciągu 2-3 tygodniowego kursu można zwiedzić naprawdę dużo. Niewielkie odległości nie pozostawiają zatem dużego poczucia niedosytu - jeśli ktoś dobrze zorganizuje swój wolny czas, może zobaczyć prawie wszystko, co zobaczyć warto.

DUŻY WYBÓR SZKÓŁ Oznacza on m.in. konkurencyjne ceny (szczególnie poza ścisłym sezonem) i gwarancję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Można wybierać pomiędzy nauką w stolicy wyspy, spokojnych miejscowościach, jak też w głośnych dzielnicach typu rozrywkowe Paceville. Są szkoły małe i kameralne, jak też ogromne kompleksy należące do znanych sieci szkół językowych. 

NATIVE SPEAKERS W większości szkół kadra dzieli się na dwie grupy: nauczycieli z Wielkiej Brytanii (głównie), USA lub Australii, jak też na wykwalifikowanych nauczycieli urodzonych na Malcie. Dla mnie rozwijające było to, że miałam zajęcia z nauczycielami, których akcenty się między sobą różniły. Uczyli mnie m.in. starsza Angielka, o idealnej dykcji i cudownym, angielskim akcencie; mężczyzna, który urodził się i wychował w Australii; rodowity Szkot; dziewczyna, która przyjechała z wyspy Jersey oraz dwóch nauczycieli z Malty.

CZEMU ZIMĄ? Po pierwsze, ceny kursów są znacznie niższe niż w sezonie letnim. Podobnie jest z zakwaterowaniem. Szkoły nie mają pełnego obłożenia, a co za tym idzie, grupy są mniejsze, a nauka jest bardziej efektywna. W popularnych miejscach turystycznych nie ma tłumów, bez problemów można poruszać się komunikacją miejską (a nawet zająć miejsca siedzące ;)).

JAK WYGLĄDA TYDZIEŃ NA KURSIE JĘZYKOWYM NA MALCIE? 


Pomiędzy poszczególnymi szkołami program może się nieznacznie różnić, ale w większości wygląda podobnie. Postaram się pokazać Wam na swoim przykładzie jak taki kurs wygląda. 

Poniedziałek: około godziny 8.00 trzeba pojawić się w szkole, zarejestrować i udać do sali, w której odbywają się testy. Najpierw część pisemna, a potem rozmowa z pracownikiem szkoły. Na tej podstawie studenci są przydzielani do odpowiednich dla poziomów (A1-C1). Dodatkowo pierwszego dnia po po południu, większość szkół szykuje spotkanie zapoznawcze. Czasem odbywa się ono w szkole, a czasami poza nią (np. w restauracji).

Poza poniedziałkowym testem i Welcome Party, wszystkie dni tygodnia wyglądają podobnie:

Poniedziałek-piątek 

8.00 pobudka Prysznic, śniadanie i spacer do szkoły. Apartamenty są zlokalizowane zwykle 5 minut od szkoły, rodziny goszczące mieszkają w odległości nie większej niż 15 minut spacerem. Ja, jeśli to tylko było możliwe, starałam się wstawać wcześniej i chodzić na spacery (pisałam o nich tutaj)

9:00 start 1 lekcji Poranne, 90-minutowe zajęcia z pierwszym nauczycielem 

10:30 przerwa Czas, aby w szkolnym barze napić się kawy i zjeść drugie śniadanie

11.00 start 2 lekcji Kolejne 90 minut zajęć, z innym nauczycielem. Zazwyczaj jeden blok koncentruje się na nauce słownictwa, a drugi na szeroko rozumianej gramatyce

12.30 przerwa Osoby, które wykupują kurs standardowy, kończą lekcje i mają już czas wolny - mogą wrócić do apartamentu na obiad albo wybrać się na zwiedzanie wyspy. Osoby, które decydują się na kurs intensywny, mają godzinną przerwę. Mogą zjeść w domu albo w szkole (większość z nich oferuje niedrogie lunche w swoich barach)

13.30 start 3 lekcji Popołudniowe lekcje dzielą się na dwa typy: konwersacje w grupach (tańsze) lub prywatne lekcje (droższe)

15.00 koniec zajęć Chętni studenci mogą wykupić dodatkową, prywatną godzinę konwersacji z nauczycielem (takie osoby przyjeżdżają na krótko, w celach wyłącznie edukacyjnych i zależy im na bardzo intensywnej nauce)

15.30 zbiórki na wycieczki Większość szkół organizuje codziennie zajęcia pozalekcyjne. Mogą to być typowe wycieczki jak zwiedzanie Mdiny z przewodnikiem czy inne jak jazda na koniach, wyścigi na quadach itd. Są one dodatkowo płatne i nie trzeba z nich korzystać, jeśli ktoś nie chce.

18.30-19 powrót z wycieczek i czas wolny. W tym czasie studenci zwykle spotykają się w jednym z apartamentów na wspólną, międzynarodową kolację albo wyjście na imprezę (zazwyczaj po pierwszym następuje to drugie). W niektóre wieczory szkoły organizują wspólne wyjście z nauczycielem do restauracji albo pubu (na piwo albo quiz językowy). 

Piątek 9.00 Pierwsza lekcja w piątek to test sprawdzający wiedzę z minionego tygodnia. Nic od niego nie zależy, to jedynie zwrotna informacja dla studenta i szkoły, jakie są postępy w nauce. Reszta dnia jak powyżej.

Weekend - dni wolne Większość szkół organizuje całodniowe wycieczki w soboty, niektóre również w niedziele. Część osób się na nie decyduje, a reszta zwiedza wyspę na własną rękę.


CZY OPŁACA SIĘ JECHAĆ NA KURS JĘZYKOWY NA TYDZIEŃ?


To jest dobre pytanie i zadajecie mi je chyba najczęściej. Warto wiedzieć, że nie każda szkoła zgadza się na tak krótki pobyt (często minimum to 2 tygodnie). W ciągu kilku czy kilkunastu dni nie da się osiągnąć dużych sukcesów w nauce, ale mi tygodniowy pobyt dał dużo. Pomimo, że uczę się angielskiego od dawna, miałam dużą blokadę i bałam się mówić. Czymś innym jest oczywiście rozmowa z kimś, kto angielski zna słabo, ale rozmowa z Amerykaninem czy Anglikiem zawsze mnie krępowała. Jeśli ktoś chce odświeżyć dawno nieużywany język, spędzić miły tydzień i się "rozgadać" to nawet tydzień będzie dobry. Jeśli ktoś chce osiągnąć realne wyniki, to tydzień go rozczaruje. Minusem krótkich pobytów jest to, że zazwyczaj dopiero po 4-5 dniach zna się dobrze kolegów z grupy i zaczyna się robić fajnie. W piątek wszyscy powoli zaczynają planować weekend - gdzie pojadą, co zobaczą, jak spędzą czas, a osoba, która była na tydzień, zwykle w sobotę lub niedzielę wraca już do domu. Z punktu widzenia towarzyskiego - tydzień jest bardzo kiepski #smuteczek 

NA JAK DŁUGO POJECHAĆ NA KURS JĘZYKOWY NA MALTĘ?


To jest też często pojawiające się pytanie. Odpowiedź na nie zależy od tego: jaki dobrze znacie angielski w tej chwili, jakie macie cele, co jest głównym motywem wyjazdu, jak długim urlopem i jakimi finansami dysponujecie. 

W przypadku osób początkujących, które nie znają angielskiego w ogóle (wydaje mi się, że w Polsce nie można skończyć szkoły średniej i nie mówić po angielsku wcale, ale wśród np. Francuzów jest to normalne), najlepiej sprawdzają się kursy długie (np. 6-miesięczne). Zaczynając naukę od zera, w intensywnym i regularnym trybie, w przeciągu pół roku można wskoczyć z poziomu A1 do poziomu C1, a przy okazji spędzić naprawdę wyjątkowy czas. Tę opcję wybierają najczęściej dzieciaki zaraz po maturze, które chcą zrobić sobie przerwę przed studiami, zabawić się, a przy okazji czegoś nauczyć. Wyjeżdżają np. w listopadzie i zostają w szkole do maja albo czerwca. Koszty takiego wyjazdu są wysokie, ale im dłużej zostaje się na kursie, tym średnia cena tygodnia jest niższa. 

Jeśli ktoś ma teraz poziom B1/B2, chciałby się wyraźnie podciągnąć językowo, a przy tym trochę pobawić, powinien pomyśleć o 4-tygodniowym kursie (w tym przynajmniej 2 tygodnie intensywne). To optymalny czas na realne wyniki w nauce, poznanie fajnych ludzi, oderwanie się od codziennego życia w Polsce, reset głowy i dobre wspomnienia. Powyżej 6 tygodniu w jednej szkole i jednym środowisku, dla mnie to już zbyt dużo, bo robi się monotonnie, ludzie przyjeżdżają i odjeżdżają, a tryb życia bywa męczący.

Osobom na poziomie B2/C1 polecam przede wszystkim konwersacje i zajęcia, które są większym wyzwaniem niż kurs ogólny. Warto pomyśleć o kursie biznesowym (są one znacznie droższe, ale moim zdaniem 2 tygodnie w grupie biznesowej intensywnej dadzą o wiele lepsze efekty niż miesiąc na kursie ogólnym). 

Mam nadzieję, że coś Wam rozjaśniłam i pomogłam w podjęciu decyzji! 

* wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste! Dużo osób, szczególnie młodych, leci na kursy językowe na kilka miesięcy, żeby się po prostu bawić i przeżyć przygodę życia, a sama nauka to tylko dodatek.

7 komentarzy:

  1. Kiedy mieszkałam w UK polowałam na jakiś kurs by swój angielski podciągnąć, niestety ceny były tak zabójcze, że większość swojej wypłaty musiałabym na nie przeznaczyć. Taki kurs na Malcie bardzo by mi się spodobał. Szczególnie w okresie jesień-zima :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis, interesująco się czytało :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo wyczerpujący wpis. Ostatnio o szkołach na Malcie czytam dużo, ale nic konkretnego z nich nie wynika.

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze zastanawiałam się czy taki dwutygodniowy kurs ma sens. Dzięki za podzielenie się opinią. Kursy za granicą nie należą do tanich, dlatego lepiej wiedzieć jak wyglądają od strony praktycznej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, bardzo ciekawy wątek. Dzięki za przejrzyste porady! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super przydatny wpis :) Dzięki wielkie za info :)

    OdpowiedzUsuń

TOP