28.12.16

TOP 5 roku 2016

To był najlepszy rok w moim dotychczasowym życiu. Tym, którzy obiecywali, że po 30-tych urodzinach będzie najfajniej, muszę przyznać rację. Już w chwilę po zdmuchnięciu świeczek czułam, że idzie nowe. W styczniu tego roku byłam już tego pewna. To nie był rok samych sukcesów. To był rok walki ze sobą, wychodzenia ze strefy komfortu, wzlotów i upadków, wielu wylanych łez i pięknych niespodzianek na ich otarcie. Ten rok na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Dawno nie robiłam podsumowań, ale dziś chcę, aby móc do niego kiedyś wrócić.

NAJLEPSZE W 2016 

ODWAGA żeby ruszyć za głosem serca. Od zawsze miałam marzenia, które spychałam gdzieś głęboko i próbowałam je uciszyć, nie pozwolić im dojść do głosu. Bo nie powinnam, bo mam inne zobowiązania, bo co powiedzą bliscy. Siedziałam więc wepchnięta w niewygodne ramy cudzych oczekiwań, fantazjując o innym i jak mi się wydawało - lepszym życiu. Nadszedł jednak dzień, w którym powiedziałam "Dość! Mam prawo żyć po swojemu, błądzić i próbować". Od decyzji do czynu droga jest krótka, a wiatr w żagle wpada tak szybko, że człowiek gotowy za burtę wypaść z wrażenia... Wyprzedałam pół mieszkania, spakowałam 1 dużą walizkę, pożegnałam się z dotychczasową pracą, kupiłam bilet w 1 stronę na Maltę i poleciałam.

MALTA była czasem niezwykłym. Szkoła życia, jakiej nie dała mi żadna szkoła ;) Lekcja samodzielności, radzenia sobie ze strachem, odnajdywania się w niekomfortowych warunkach codziennego obcowania ze skrajnie różnymi ludźmi z różnych krańców świata. Malta jest wyjątkowa i już zawsze będę ją kochać. Poza niespełnionymi pragnieniami zamieszkania tam i znalezienia pracy, rozbitą umywalką i ogromem rozczarowań różnego typu, ta mała wyspa na Morzu Śródziemnym dała mi kilkanaście ważnych spotkań oraz mnóstwo istotnych wniosków na temat tego jak chcę, a jak nie chcę żyć i w jakie relacje warto się zaangażować, a w jakie nie. 

SPÓJNOŚĆ była moim problemem. A raczej jej brak. Zazdrościłam ludziom, u których wszystko było spójne - to, co mówią, robią, jak wyglądają i jak żyją. Przez wiele lat godziłam się na rozwiązania, które mi nie pasowały, wykonywałam pracę, która kłóciła się z moimi poglądami, spędzałam czas z ludźmi, z którymi w sumie nie miałam ochoty (z przyzwyczajenia lub bo wypadało). Goniłam za czymś, nie wiedząc za bardzo za czym i nie mogłam znaleźć spokoju i satysfakcji. Ten rok pomógł mi wyznaczyć priorytety, ścieżki i wizję przyszłości.

MIŁOŚĆ przyszła nieoczekiwanie. Przez kilka lat się mijaliśmy, żeby w końcu na siebie trafić w najbardziej niepozornych okolicznościach, jakie można sobie wymyślić. Bywałam na wsi u koleżanki raz do roku. To jedyny dzień, w którym nie chciało mi się umalować ani uczesać, siedziałam na tarasie z filiżanką kawy, wtedy na rowerze podjechał on i po 7h już widzieliśmy. Niedługo minie 6 miesięcy. Nie wiem czy w nadchodzącym roku uda nam się razem gdzieś wyjechać, ale dzięki niemu już wiem, że DOM to mieszkanie, w którym ktoś czeka.

PRACA po wielu latach w końcu zmieniona! Cóż mogę dodać. Kto mnie zna, wie doskonale, jak bardzo nie chciałam sprzedawać wakacji All Inclusive, jak bardzo mnie to nudziło, męczyło i irytowało, jak nie mogłam się pogodzić z tym, że moją pasję do poznawania świata zabijają codzienne rozmowy o wielkości basenów, ilości posiłków i odległości hotelu od morza. Moja praca wciąż ma związek ze zwiedzaniem, ale przy tym też z edukacją i moim ukochanym Londynem. Codziennie uczę się czegoś nowego. W końcu.

A CO WAŻNEGO SPOTKAŁO W TYM ROKU WAS?

13 komentarzy:

  1. Widzę, że dla Ciebie to też nie był łatwy rok, ale jakże owocny ❤ Niech 2017 będzie równie wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  2. No u mnie pojawił się drugi maluch i to chyba najważniejsze osiągnięcie 2016 roku:) samych szczęśliwych chwil w 2017!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje Aga. Zaczęłaś i skończyłaś ten rok z przytupem. Niech Ci się szczęści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. U Ciebie też się dzieje i idziesz jak petarda, więc to był dobry rok!

      Usuń
  4. Super! Szczęścia zatem życzę. Zmiany bywają trudne ale często niosą lepsze. U mnie też zmiany na lepsze. Większa rodzinka. A prace także mam nadzieję zmienić, zobaczymy może się uda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Super podsumowanie - jakoś mało takich ciekawych wpisów noworocznych na blogach, ale to może dlatego, że akurat dla Ciebie ten rok był naprawdę udany. Ale ja też nie mam żadnych zastrzeżeń, bo ten rok był dla mnie wyjątkowy: ukończenie studiów, ślub, przeprowadzka do Turcji, wakacje w Chorwacji :) Było naprawdę super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że u Ciebie też wrażeń mnóstwo! Niech nam się szczęści i w tym roku zatem :)

      Usuń
  6. pocieszył mnie ten początek, że po 30 też jest fajnie, bo w tym roku mnie ona czeka. ;) co do reszty, to u mnie rok miniony był totalnie beznadziejny, zwłaszcza końcówka, która bardzo też rzutuje na teraz i nie bardzo umiem się pozbierać. z jednej strony chciałabym to wszystko rzucić i wyjechać gdzieś, by zacząć wszystko od nowa, ale z drugiej strony nie chcę zostawiać tego co mam tutaj. i taki mały pat się pojawił, z którego na razie wyjść nie potrafię. ;)
    ale liczę, że po 30 się uda. :)))
    pozdrawiam serdecznie i dziękuję za motywujący wpis. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madusia, oby Twój 2017 był super i rozwiązał wszystkie niewiadome :)

      Usuń
  7. Rok pełen wrażeń i bardzo dużych zmian.
    U mnie tak wiele się nie działo. Z istotnych wydarzeń: pozegnałam dwie bliskie mi osoby ze starszego pokolenia. Z weselszych tematów: zaczęliśmy się przymierZać do przeprowadzki na wieś i za około dwa lata dom powinniśmy żyć juz w nowym otoczeniu.
    Wszystkiego co najlepsze w 2017:-)

    OdpowiedzUsuń

TOP