29.4.16

Czy warto pojechać na Lefkadę?


O Lefkadzie napisałam już naprawdę wszystko, co można było napisać. Wciąż dostaję jednak od Was maile z pytaniami co polecam, czego nie i czy w ogóle warto na tę wyspę pojechać. To będzie ostatni post, podsumowujący wszystko. Czeka w nim na Was kompendium wiedzy o Lefkadzie i ułożone tematycznie linki do wszystkich artykułów. Zaprosiłam również do tego wpisu kilka osób, które były na Lefkadzie. Co o niej sądzą? 

25.4.16

Wolontariat z dziećmi - co mi dał?

Są takie spotkania, które zmieniają wszystko i zdarzenia, po których nic nie ma prawa być już takie, jakie było przedtem. Miałam w życiu kilka takich punktów zwrotnych, a najważniejszym z nich z pewnością był wolontariat. Trafiłam w weekend na teczkę pełną wspomnień z tamtych czasów. Relacje, fotografie, artykuły wycięte z gazet. Oglądałam i trzęsły mi się ręce. W tym roku mija 10 lat, ale te emocje są ciągle żywe. 

15.4.16

Wszystkie Smaki Podróży

Smaki podróży
Leżałam ostatnio w łóżku i nie mogłam usnąć. Ponieważ czasy się zmieniły i nikt już nie liczy baranów, sięgnęłam po telefon i odpaliłam Instagram. Oglądałam zdjęcia Filipa z Głodny Świata, a potem zaczęłam myśleć o najlepszych smakach moich podróży i ... tak powstał pomysł na ten wpis. Zapraszam Was dziś w kulinarną podróż po różnych miejscach w Europie. Zaznaczam, że nie zawsze będą to "tradycyjne dania lokalne", czasem po prostu jedzenie o którym myślę do dziś.

11.4.16

Ogród Japoński, Zoo, Hala Stulecia czyli weekend we Wrocławiu

Ogród japoński we Wrocławiu wiosną
Znalazłam te zdjęcia zupełnym przypadkiem, szukając czegoś innego na komputerze. Uznałam, że to wdzięczny materiał na wiosenny wpis. Za oknami coraz ładniej, zaczyna być zielono. Nieśmiało rozkwitają pierwsze kwiatki i pączki na drzewach, robi się ciepło. Wczorajsza niedziela była chłodna, szara i smutna, ale kolory Wrocławia poprawiły mi humor.

3.4.16

Jak wyglądało moje życie na Malcie?

Dokładnie dwa miesiące temu byłam najszczęśliwym człowiekiem na świecie. Siedziałam przy stole w moim apartamencie w Saint Julian's pisząc posta "Marzenia nie spełniają się same (...)". Czułam, że mogę przenosić góry i że mam przed sobą najlepszy czas w swoim życiu. Podjęłam ryzyko zmian, bojąc się, ale wierząc, że wszystko się uda. W czasie kilku tygodni kursu języka angielskiego planowałam szukać pracy i docelowo przeprowadzić się na Maltę jak najszybciej. Jestem w Polsce, od prawie dwóch tygodni. Niektórzy pytają "Było warto?" Odpowiem Wam.
TOP