20.3.17

Gozo to nie tylko Azure Window!

Kiedy na facebookowych profilach moich maltańskich znajomych zaczęły się pojawiać newsy o zawaleniu Azure Window myślałam, że to żart. Może jakiś lokalny Prima Aprilis albo coś? Na polskich portalach internetowych nie było jeszcze o tym ani słowa, więc długo liczyłam, że ktoś za chwilę tę informację zdementuje. Niestety wkrótce okazała się ona prawdziwa, a mi zrobiło się bardzo przykro i trochę ciężko na sercu.
Mieszkając na Malcie kilkakrotnie odwiedzałam Gozo i z tym miejscem łączy się wiele przyjemnych wspomnień. Rozumiecie - to nie był tylko skalny most czy ciekawa skalna formacja, ale zakątek, który wywoływał we mnie dużo emocji. Piękny, ciekawy, chociaż mi przede wszystkim kojarzący się z ludźmi, którzy w tych podróżach mi towarzyszyli. Powiem jednak szczerze, że tytuły artykułów krzyczące m.in. "Zawaliła się największa atrakcja Malty!", "Najsłynniejsza atrakcja Malty runęła do morza", "Czy Gozo straci turystów?" okropnie mnie denerwowały. 
A przede wszystkim były mocno na wyrost. Po pierwsze - sama Malta ma swoje atrakcje, także przyrodnicze. Sąsiednie Gozo jest natomiast cudowną wyspą, bardzo klimatyczną, o nieco innym charakterze. Znanego z pocztówek Lazurowego Okna co prawda już nie ma, ale wciąż jest wiele powodów dla których warto tam popłynąć. Jeśli będziecie na Malcie, nie rezygnujcie z pomysłu odwiedzenia Gozo! Obiecuję, że nie będziecie żałować.
Już sam rejs jest dużą przyjemnością. Widoki zachwycają zarówno w ciągu dnia, jak też wieczorem, gdy można podziwiać wspaniałe zachody słońca z pokładu promu. Do tego podróż jest naprawdę tania (bilet w dwie strony kosztuje zaledwie 4.65 EUR za dorosłego i 1.15 UR za dziecko w wieku 3-12 lat). Port w mieście Mgarr to miły dla oka początek przygody na tej niedużej wyspie. Można ją zwiedzać autobusem Hop on - hop off (cena za 1 osobę to koszt 10 - 20 EUR w zależności od sezonu i wielkości grupy, która negocjuje cenę) lub transportem publicznym. 
Wewnętrzna część Gozo jest spokojna i pełna uroku. Otoczenie i widoki są na swój sposób uspokajające i relaksujące. Dużo zieleni, ciekawe ukształtowanie terenu, malownicze wzniesienia, małe wioski, pola uprawne i białe saliny. Kwiaty, dorodne opuncje, ładne winnice i uprawy pomidorów. Ludzie są sympatyczni, wiele razy miałam okazję porozmawiać z mijanymi miejscowymi, którzy sami zadawali pytania i chętnie odpowiadali na moje.
Gozo ma piękne plaże (jak w Ramla Bay), atrakcyjne klify i groty w okolicach zatoki Xlendi. Jest doskonałe na piesze wędrówki, zwiedzanie na rowerze, uprawianie sportów wodnych, nurkowanie i pływanie kajakami. 
Wielbiciele architektury też nie będą rozczarowani. Gozo to cudowne miasto Victoria, kościoły (mnie zachwycił Ta'Pinu), wspaniała zabudowa stolicy i nie tylko, stary młyn z wiatrakiem Ta'Kola w Xaghra. 
W samym mieście Victoria (przez miejscowych nazywanej Rabat) można spędzić cały dzień poznając jej sekrety, także te kulinarne. Na Gozo można kupić wiele przysmaków takich jak lokalne sery, suszone pomidory (oraz różne pomidorowe przetwory), dżemy figowe, mandarynkowe, gruszkowe i inne, miód, najróżniejsze ciastka i słodycze, nalewki i wina. Serdecznie polecam restaurację Ta'Rikardu położoną w samym sercu cytadeli w Victorii. Jadłam tam najlepsze ravioli z serem z Gozo w aromatycznym sosie pomidorowym. Do tego butelka lokalnego, chłodnego wina - w gorący dzień nie można nawet marzyć o czymś lepszym! Na danie czekałam długo, ale było warto. 
Gozo słynie także z wełny. Można kupić swetry, koce, skarpety i wiele innych ręcznie robionych artykułów. 
Azure Window bez wątpienia było wyjątkowe i niezwykle atrakcyjnie prezentowało się na zdjęciach. Taki widokowy punkt, którego nie można było ominąć. Wierzę jednak, że teraz, gdy już go nie ma, Gozo wcale nie straci na atrakcyjności. Mam nadzieję, że wręcz przeciwnie - może turyści postanowią odkryć inne oblicza wyspy, poszukać mniej uczęszczanych miejsc, wydeptać nowe ścieżki. Jeśli wybieracie się na wyspę, mam dla Was kilka linków.

O atrakcjach Gozo przeczytacie m.in. w artykułach:

Całe życie w podróży "Gozo - pozytywne zaskoczenie"
  Wędrowne Motyle "Co warto zobaczyć na Gozo w jeden dzień"
Bedifferent.pl "Moja Malta. Wyspa Gozo"
 Malta i Gozo "Co warto zobaczyć na Gozo?" i "Gozo w pigułce"
Wszędobylscy "Wyspa Gozo"
Tuitam.net "Malta cz. II - Gozo"
Podróżowisko "Wędrówka po Gozo"

12 komentarzy:

  1. ohh przepiękne zdjęcia. Zdecydowanie to miejsce ma wiele do zaoferowania. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypuszczam, że Azure Window wcześniej czy później zostanie sztucznie odtworzone przez człowieka, żeby przywrócić dawny klimat tego specyficznego miejsca.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie, takie "dzieła" zupełnie mnie nie przekonują :(

      Usuń
  3. Byłam na Gozo w 2015 roku. Moje widzenie tej wyspy (trochę inne) poznacie pod tym adresem: http://mojepodrozeliterackie.blogspot.com/search/label/Gozo

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, że nie można ograniczać wyjątkowości kraju do jednego miejsca. Ciekawe, czy tak Norwegi straciłaby na atrakcyjności, gdyby runęła Preikestolen - skalna platforma nad fiordem?
    Być może tak, ale nic by to nie zmieniło. Byłem w Norwegii dwa razy i ani razu na Preikestolen. I jestem zachwycony tym krajem.
    Jestem pewien, że kiedy odwiedzę Maltę i zakątki, które tu zobaczyłem jedynie na zdjęciach, nie poczuję braku Azure Window. Choć z nim wrażenie byłyby zapewne jeszcze lepsze, ale kiedy nie wiem, co dokładnie straciłem, łatwiej mi będzie dostrzec pozostałe skarby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówią, że czego oczy nie widziały, tego sercu nie żal ;)

      Usuń
  5. W pod koniec stycznia bylam na Gozo i okno lazurowe ogladalam, udalo mi sie je zobaczyc i bardzo z tego sie ciesze, ale Gozo i Malta jest tak ciekawa, ze bez Okna da sobie doskonale rade ! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce, widoki rewelacyjne. Aż chce się tam jechać w tym roku.. !

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie - Azure Window się zawaliło, naprawdę szkoda, ale przecież Malta i Gozo to nie tylko to lazurowe okno, prawda? Bardzo Ci dziękuję za ten tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze? Nie zdziwiłabym się, gdyby im trochę spadła ilość turystów na Gozo. Oczywiście, że Gozo ma do zaoferowania o wiele więcej niż Azure Window, ale wielu turystów, z tego co zauważyłam w czasie mojego styczniowego pobytu kursowało tylko na trasie Mgarr - Rabat - Azure Window. Naprawdę się zastanawiam, czy przy braku Azure Window część turystów nie zdecyduje się po prostu nie przypływać na Gozo. Oczywiście sama nie zgadzam się z takim podejściem ale nie zdziwiłoby mnie bardzo. Przy okazji - dziękuję za wszystkie wpisy o Wyspach Maltańskich - były bardzo pomocne przy planowaniu mojego wypadu w styczniu:D

    OdpowiedzUsuń
  9. To już kolejny blog, na którym oglądam wpis i zdjecia o Malcie i naprawde nadziwić się nie mogę intensywności barw (zwłaszcza że u nas ciągle szaro-buro). Naprawde tak tam jest?

    OdpowiedzUsuń

TOP