6.4.17

Konkurs z latarnią morską w tle!

Miniaturki latarnii morskich dekoracje
 WYNIKI KONKURSU 

Dziękuję Wam za wszystkie zgłoszenia, czytałam je z przyjemnością. Odpowiedzią, która skradła moje serce od pierwszej sekundy jest ta od Katarzyny, której chciałabym przekazać torbę i z którą skontaktuję się mailowo. Ponieważ zaczęłam się uczyć kolejnych nowych rzeczy to niewykluczone że w tym roku jeszcze jakieś konkursy z przedmiotami handmade się pojawią. Poniżej nagrodzony komentarz: 

"Morze przybliża mnie samą. Patrząc na horyzont, na fale odbijające się o brzeg, Słońce przeglądające się jak w lustrze, to wszystko skłania się ku refleksji nad tym kim, jestem. Pozwala zatrzymać się i odpocząć. Refleksja połączona z afirmacją życia, tego nie zastąpi nikt i nic. Daje ukojenie w smutku i radość z tego, że zarówno ono jak i ja należymy do natury. Uwielbiam morze, bo pozwala mi zajrzeć w głąb samej siebie, i jak dobry przyjaciel, który służy ramieniem, daje oparcie siłę na to,aby spojrzeć na pewne rzeczy z dystansu i spokojem." 

                                                                               ------------------------

Przez ostatnie lata moje zainteresowania kręciły się głównie wokół podróżowania (aktywnego i biernego - czytania blogów i planowania wyjazdów) oraz fotografii. Tej wiosny postanowiłam sobie, że w końcu nauczę się czegoś nowego, zupełnie z tym niezwiązanego. Jak pomyślałam, tak zrobiłam i w marcu zapisałam się na sitodruk.
Sitodruk projekty
Powiem wprost - nie miałam pojęcia o co w tym chodzi. Wyskoczyła mi reklama na stronie dzielnicowego Centrum Kultury, a że pociągały mnie właśnie zajęcia plastyczne to postanowiłam spróbować. Prowadzący był trochę zdziwiony słysząc, że nie wiem czym sitodruk jest i że przyszłam tak w ciemno. Pierwsze zajęcia (bardzo teoretyczne) strasznie mi się dłużyły i przez chwilę miałam wrażenie, że jestem na to zbyt niecierpliwa. Poza tym nie miałam pomysłu do czego mogłoby mi się to przydać i co powinnam w efekcie końcowym przygotować.
Sitodruk jest popularną metodą pozwalającą na wykonywanie powielonych nadruków (na papierze lub materiale) przy użyciu siatki sitodrukowej i farb. Proces jest dość czasochłonny i składa się z wielu etapów jak: przygotowania i odtłuszczenia siatki, pokrycie jej emulsją światłoczułą, przygotowanie wzoru do drukowania (na folii lub kalce technicznej), naświetlenie sita, dokładne wypłukanie go pod ciśnieniem, wysuszenie i ponowne doświetlenie, a potem już drukowanie. Przy każdej zmianie koloru farby sito trzeba dokładnie umyć i ponownie wysuszyć suszarką do włosów. Ufff.... Jestem osobą, która lubi widzieć szybki efekt swojej pracy, więc bałam się, że szybko się zniechęcę. Na szczęście nie miałam racji i trwające 3 godziny zajęcia mijały mi ekspresowo!
Sypialnia marynistyczna
Po pierwszych wróciłam do domu i zaczęłam intensywnie zastanawiać się jaki wzór chcę stworzyć oraz do czego go wykorzystać. Odpowiedź przyszła sama jak tylko weszłam do sypialni. Od zawsze miałam słabość do wszystkiego, co ma jakiś związek z morzem. Plaże, fale, wszystkie odcienie turkusu, granatu i błękitu, morskie latarnie, mewy, statki, kotwice. Połączenie białego z niebieskim przenosi mnie myślami nad Morze Śródziemne, daje poczucie spokoju i odprężenia. Im jestem starsza tym chętniej się tymi kolorami otaczam (ubrania, dodatki, dekoracje wnętrz). Pomyślałam o białej latarni morskiej na niebieskim tle. Ponieważ dość dawno nie rysowałam nic odręcznie to nie wyszła ona tak doskonale jakbym sobie tego życzyła, ale jest moja i jestem z niej bardzo dumna!
Od dawna myślałam też o logo na bloga z latarnią morską, ale na profesjonalne od grafika mnie nie stać. Do samodzielnego stworzenia go zainspirowała mnie EdiPassione. Do ideału mu daleko, ale mi się podoba. Finalnie na warsztatach udało mi się stworzyć kilka toreb z motywem latarni i jedną z nich chętnie się z kimś podzielę. Mam nadzieję, że nadruk nie zniknie po pierwszym ręcznym praniu - starałam się go dobrze zaprasować, ale... :) 

KONKURS DLA MIŁOŚNIKÓW MORZA

Jeśli chcesz zostać właścicielem torby to opowiedz mi za co najbardziej lubisz morze albo ocean. Temat jest bardzo luźny - ulubione miejsce, jakieś nadmorskie wspomnienie, smak, zapach, widok, emocja. Na odpowiedzi w komentarzach (anonimowi proszeni o podanie adresu e-mail) czekam do 13.04.2017 do północy. Mam wielką nadzieję, że znajdzie się chociaż jedna osoba chętna przejąć moje pierwsze, skromne rękodzieło. Powodzenia!

7 komentarzy:

  1. Za co lubie morze, ocean :) za to, że jest zmienne jak życie, można się zrelaksować , odpocząć ,poukładać swoje myśli.

    pozdrawiam
    Sylwia.P

    OdpowiedzUsuń
  2. Super logo! Bardzo mi się podoba!
    Podziwiam ocean za jego wielkość i wrażenie nieskończoności- co prawda ocean jest niebezpieczny, ale za to niezwykle piękny! Uwielbiam go za ochłodę i za faunę i florę jaka w nim występuje!
    Zeby nie było morze też lubię!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Za kolory, które przynoszą spokój i odprężenie. Za szum fal, który kołysze marzenia. Za świeżość powietrza, która pozwala oddychać głębiej, żyć bardziej. I wreszcie za uczucie wolności, które zawsze budzi się we mnie, kiedy dotykam oczami bezkresu morza czy oceanu. Uwielbiam:)!

    PS. Torby wyszły super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super fajny pomysł, że ciągle się rozwijasz. Ja też tak robię, ale mam 50+ i chyba muszę, aby za szybko się nie zestarzeć. A woda, czy to morze, czy jezioro, po prostu przedłuża mi życie. Falę kołyszą mi mój umysł i pobudzają do regeneracji i odpoczynku. Kocham to! Pozdrawiam - Ula

    OdpowiedzUsuń
  5. Morze, morze morze... Mówią że ludzie dzielą sie na tych, którzy lubią morze albo góry. Nieprawda. Ja lubię i morze i góry. Bo czy jest jeszcze gdzieś taki widok jak na naszego Śpiącego Rycerza w Tatrach? Nie ma.
    A czy są gdzieś takie plaże jak nad naszym Bałtykiem? Nie ma.
    Morze to wyczekiwanie, wysłuchiwanie szumu i krzyku mew, aż idąc piaszczystą dróżką zza sosen pojawi sie ono. I jest. To jakiś symbol wolności, przestrzeni, młodości, wspomnień. To piasek pod stopami, to wiatr, to odbijające sie słońce w wodzie. To bursztyny wyszukane i schowane teraz gdzieś w szufladzie. Pierwszy raz pojechałam nad morze z babcią do Międzyzdrojów. Miałam wtedy 3 lata. Niczego oczywiście nie pamiętam ale mam 1 zdjęcie z tego pobytu, na molo, trzymam za smycz owczarka górskiego, ja stoję, owczarek siedzi i jest ode mnie 2 x większy, minę mam nieciekawą, jakbym sie zastanawiała czy ten pies jadł już dzisiaj obiad? Żeby była jasność, psy kocham do dzisiaj i morze też.
    Pozdrawiam,
    Marta
    msz222@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra robota, Agnieszko! Efekt jest naprawdę zadowalający, więc jak na debiutantkę, wyszło Ci naprawdę super!

    Ja również kocham morze i ocean. Morskie klimaty to moja bajka. Nie mieszkam niestety nad morzem, więc żeby choć trochę sobie zadośćuczynić, jakiś czas temu urządziłam jedną sypialnię w morskim klimacie.

    Pani Ula, moja przedmówczyni, pięknie ujęła za co kocha morze. Doskonale ją rozumiem. Morze nie tylko przedłuża życie, ale także sprawia, że czuję, iż żyję...

    Pozdrowienia z Irlandii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Morze przybliża mnie samą. Patrząc na horyzont, na fale odbijające się o brzeg, Słońce przeglądające się jak w lustrze, to wszystko skłania się ku refleksji nad tym kim, jestem. Pozwala zatrzymać się i odpocząć. Refleksja połączona z afirmacją życia, tego nie zastąpi nikt i nic. Daje ukojenie w smutku i radość z tego, że zarówno ono jak i ja należymy do natury. Uwielbiam morze, bo pozwala mi zajrzeć w głąb samej siebie, i jak dobry przyjaciel, który służy ramieniem, daje oparcie siłę na to,aby spojrzeć na pewne rzeczy z dystansu i spokojem.

    Pozdrawiam,
    Katarzyna
    E-mail: k.strzalska@vp.pl

    OdpowiedzUsuń

TOP