28.11.13

Lizbona praktycznie - jak zorganizować wyjazd?

Wiele razy zgłaszaliście zarówno w komentarzach, jak też w e-mailach, że brakuje Wam na blogu praktycznych informacji dotyczących moich wyjazdów. Poleciałam, wróciłam, ale nie wiadomo skąd się tam wzięłam, ile wydałam i jak to zorganizowałam. Od tego wyjazdu postanowiłam więc wszystko skrupulatnie notować, aby przekazać Wam jak najwięcej informacji po powrocie. W ostatnich wpisach starałam się podpowiadać jak dojechać w różne miejsca, ile co kosztuje itd. Mam wielką nadzieje, że poniższe porady pomogą Wam podjąć decyzję o wyjeździe do Lizbony!

PRZELOTY Z POLSKI DO LIZBONY

Na początku moich portugalskich podróży, po niebie śmigały linie Centralwings i za 600zł latałam do Lizbony bez przesiadek. Potem pojawił się TAP PORTUGAL z połączeniem rejsowym. Bilety kosztują od 800zł wzwyż za 1os. w dwie strony. Trzeba pamiętać, że jest to popularny kierunek pielgrzymkowy, latają więc grupy, przez co jest duże  obłożenie i brak super tanich biletów. Od wiosny 2015 loty z Warszawy uruchomił Ryanair a zaraz po nim Wizz Air. Możliwe są też loty z przesiadką liniami rejsowymi (latałam m.in AirFrance i Lufthansa) lub składaki  z low costów przez jedno z europejskich miast, na osobnych biletach (np. przez Stansted, Beauvais).
.
UBEZPIECZENIE I BEZPIECZEŃSTWO

Jadąc na własną rękę zawsze wykupuję dobre ubezpieczenie. Dlaczego? Pisałam już o tym tutaj. W kwestii bezpieczeństwa - byłam w Lizbonie wiele razy, także sama i nigdy nie spotkała mnie tam żadna nieprzyjemna sytuacja, ale raczej  nie włóczę się nocą po okolicach portu czy metra Martim Moniz z aparatem pod pachą. Wieczorami dużo czasu spędzałam w Bairro Alto, w Alfamie jedynie na głównych ulicach, raczej bez błądzenia w wąskich uliczkach. Mówi się, że niezbyt bezpieczne są też okolice metra Intendente i Mouraria, że dużo tam bezdomnych. Ja wielu bezdomnych widziałam w centrum, na Avenida da Liberdade, ale żaden z nich nikogo nie zaczepiał. Wg mnie Lizbona jest tak samo bezpieczna/niebezpieczna jak każde inne miasto, trzeba używać głowy i pilnować swoich rzeczy, szczególnie dokumentów i portfela w miejscach turystycznych (np. w czasie przejażdżki tramwajem 28). Z drugiej strony, za dnia moja mama zgubiła portfel (wypadł jej z plecaka) i dość biednie wyglądający chłopak biegł za nami po schodach, żeby go oddać, a przecież mógł zabrać. Nie ma wiec żadnej reguły. Ogólnie, myślę, że jak wszędzie - trzeba po prostu zachować zdrowy rozsądek.

DOJAZD Z LOTNISKA / KOMUNIKACJA W LIZBONIE

Lotnisko w Lizbonie położone jest praktycznie w samym mieście, więc dojazd do centrum nie jest problemem. nie zajmuje dużo czasu. Jeździ tam zarówno AEROBUS kosztujący 3.5 EUR/1os, jak też taksówki (od 10E UR do centrum, w zależności od pory dnia i korków), kilka autobusów miejskich, a także od 2013r. czerwona linia metra, co jest zarówno najszybszym jak i najtańszym rozwiązaniem (o ile nie ma strajku, jak w czasie mojej wizyty). 1 przejazd komunikacją miejską to koszt ok. 1,40 EUR, można też na stacji metra kupić i doładować kartę viva viagem, by zapłacić za przejazd 1.25 EUR. W Lizbonie będzie korzystać głównie z metra (śpiąc dalej od centrum wybierzcie lokalizację blisko jednej z jego stacji), tramwaju 28, "wind miejskich" (elevadores) oraz tramwaju /  autobusu, by dojechać do Belém, dlatego warto mieć kartę. Można nią również płacić za pociąg np. do Cascais - wg aktualnych stawek zostanie ściągnięta kwota. Dużo jeżdżąc, można za 6 EUR kupić bilet dobowy, ale nie wiem czy na nim nie dojedziecie do Sintry, Estoril czy Cascais. Jadąc do Lizbony trzeba po prostu spokojnie przeliczyć co się opłaci, ja dobowych nie kupuję nigdy, ale  też trzeba przyznać, że jeżdżę komunikacją tak mało jak to tylko możliwe, bo bardzo lubię chodzić. Pełen cennik komunikacji miejskiej (aktualny!) i inne porady znajdziecie na portalu infolizbona.pl.
 .
Aktualna mapa metra pochodzi ze strony http://www.golisbon.com


TANIE NOCLEGI CZYLI GDZIE SPAĆ W LIZBONIE?

Lizbona oferuje zakwaterowanie dla każdego, niezależnie od wymagań. Od eleganckich hoteli dużych sieci, przez klimatyczne hotele butikowe, po skromne / tanie pensjonaty. Jak znaleźć droższe wie każdy, skupię się zatem na tych tańszych. Zwykle korzystam z usług tzw. pensões. To małe pensjonaty, często w centrum miasta, usytuowane na górnych pietrach kamienic. Bez wind i zwykle ze stromymi schodami, których jest dużo - ważne dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową. Wyposażone są podstawowo, część jest z łazienką na korytarzu, zazwyczaj wspólną dla 3-4 pokoi, niektóre mają własne, małe łazienki. Jest to propozycja dla osób, które przychodzą tam jedynie spać, ale za to ceny są przystępne, np. pokój 2-osobowy z łazienką poza sezonem (np. w kwietniu czy październiku) kosztuje od 35 EUR w centrum, a np. w okolicach metra Anjos od 25 EUR/2os. Pokoje ze wspólną łazienką bywają tańsze, a wielu z tych obiektów nie znajdziecie na stronach pośredników, więc warto skorzystać z wykazu pensões em Lisboa.  Ja miałam okazję spać w kilku pensjonatach i wg mnie większość oferuje podobny standard. Ważna jest lokalizacja. Jeśli w planach macie nocną zabawę to polecam spanie w Bairro Alto (tu spałam kilka razy w Pensão Residencial Camões), gdyż praktycznie codziennie można tu korzystać z przebogatego wachlarza rozrywek i jest blisko nad Tag, do industrialnej części miasta, gdzie znajduje się wiele klubów i dyskotek. Jeśli chcecie mieszkać w centrum i nie biegać za dużo po wzgórzach to polecam bardzo miły pensjonat Pensão Prata, na Rua da Prata (ulica równoległa do Rua Augusta) - mają zarówno pokoje bez łazienki jak też z własną łazienką a ceny są w porządku. Jeśli jedziecie w kilka osób, to warto poszukać pokoi typu studio / apartamentów dla 2-4 osób, wtedy za 20 EUR za osobę można znaleźć przyjemny nocleg w Alfamie. Możliwości jest dużo, także sporo ofert pokoi i mieszkań pojawia się na www.airbnb.pl. Można też spać dalej od centrum, ale ja nie lubię, gdyż chcę mieć zawsze miasto w zasięgu spaceru.  

KUCHNIA PORTUGALSKA CZYLI GDZIE JEŚĆ W LIZBONIE? 

Możliwości są tysiące i każdy znajdzie coś dla siebie. Zarówno miłośnicy McDonald's, Pizzy Hut czy Starbucksa, jak też osoby, które chcą spróbować lokalnej kuchni. Złota zasada brzmi (wszędzie!) "Nie jedz w ścisłym centrum i tam, gdzie wciągają Cię eleganccy naganiacze". Dlaczego? Bo nawet jeśli jedzenie będzie smaczne (chociaż doświadczenie mówi, że zwykle jest co najwyżej poprawne) to zapłacisz stawkę turystyczną = stanowczo za wysoką. Na szczególną uwagę zasługują małe lokale, które nazywają się tasca. Serwują tam świeże, smaczne jedzenie, głównie miejscowym. Zapuśćcie się w uliczki dzielnic Alfama, Mouraria czy Graça w porze lunchu (12-14), znajdziecie dużo miejsc, gdzie pachnie grillowaną rybą, ceny są przystępne, obsługa nie zna angielskiego, ale Was przyjmą z uśmiechem na ustach serwując to, co mają dziś najlepszego. W większości tych restauracyjek nawet pokazywano mi rybę przed grillowaniem, a dwa razy jak się złamałam na centrum, dostałam rybę z mrożonki, gumowatą i okropną. Jakie są ceny jedzenia w Lizbonie? W tasca zjecie dużo, smacznie i niedrogo. Porcja grillowanej ryby (np. peixe-espada czy robalo), do niej kilka gotowanych warzyw, trochę ryżu lub ziemniaki to koszt ok. 6-10 EUR/1os. Pamiętajcie, że w Portugalii na stoliku stawia się przystawki. Jeśli za nie nie podziękujecie, zostaną doliczone do rachunku (2-5 EUR/2os). Zwykle to świeży chleb, masło, pasta z sardynek, lokalny ser, marynowana marchewka, szynka dojrzewająca itp. Dla Portugalczyków to jest oczywistość, burzą się tylko turyści, ale fakt, że informacja nie jest zwykle widoczna i można się naciąć. Ja zwykle będąc w Portugalii nie umiem ich sobie odmówić, bo są pyszne (no i w efekcie ostatnio przez 7 dni przytyłam 3kg.. no cóż...YOLO! Jak mawiają... ;)). Na deser kawa. Zwykle rachunek nie przekracza 20-25 EUR/2os, są to naprawdę bardzo duże porcje. Jeszcze tańsza opcja to wizyty w pastelariach. Można do nich wpadać o każdej porze: rano na śniadanie i kawę, na drugie śniadanie będące kawą (a jak!) i pastel de nata, na lunch, a potem podwieczorek. Zjeść tam można tanio: porcja zupy 1.2 EUR, omlet z kilku jaj od 4.5 EUR, bifana (bułka z kotletem domowym) od 5 EUR. To taki slow fast food. W większości lokali można za kilka EUR zamówić prato do dia, czyli "danie dnia" albo pół porcji za mniejszą cenę. W Portugalii zamawiam głównie ryby, bo ciężko o nie w Warszawie, a stosunek jakości do ceny jest naprawdę dobry. Zajrzyjcie koniecznie do wpisów o kuchni portugalskiej oraz do wpisu "Gdzie jeść w Lizbonie".

GDZIE ROBIĆ ZAKUPY SPOŻYWCZE W LIZBONIE? 


Jak mam ochotę coś przekąsić "na szybko" zazwyczaj idę do pastelarii. Szybka kawa i przekąska, słodka (np. pastel de nata czy inne ciacho) albo słona (np. paszteciki z dorsza czy smażone pierożki nadziewane krewetkami). Ciastka kosztują od 0,9 EUR, paszteciki od 1.5 EUR, kanapki z bułki maślanej np. z serem lub wędliną od 2 EUR, kawa od 0,7 EUR. Na miejscu jest zwykle ciut drożej, można podejść od razu do okienka na wynos i zjeść w jakimś miłym miejscu. Od jakiegoś czasu są w Lizbonie sieciowe piekarnie A Padaria Portuguesa gdzie za 1 EUR sprzedają świeże,  pyszne bułeczki kokosowe pão de deus i genialne croissanty portugalskie a do tego wyciskany na miejscu sok z pomarańczy. Zakupy robię w sklepach sieci Minipreço, bo różnice w cenach są duże w porównaniu z małymi sklepami. W swojej ofercie mają produkty zarówno znanych marek jak też dobrej jakości marki własne, duży wybór wina i portugalskie klasyki jak soki Compal.

CO WARTO ZOBACZYĆ W LIZBONIE I ILE TO KOSZTUJE? 

Najtańsze jest chodzenie po ulicy - nie kosztuje nic i naprawdę sprawia najwięcej przyjemności. Lizbona jest piękna. Spacery po Alfamie, górnym i dolnym mieście, po Parku Narodów czy promenadzie wzdłuż Tagu zajmą Wam dużo czasu. Do tego dochodzą punkty widokowe, a jest ich w mieście sporo, spacery po parkach. Na upartego zwiedzić Lizbonę można za darmo. Chcecie jednak zobaczyć więcej? Podaję moje subiektywne propozycje z cenami z 2013r. 

Przejażdżka żółtym tramwajem 28  - z kartą viva viagem 1,25EUR/1os
Przejażdżka windami Elevador Santa Justa i Elevador Gloria - z kartą viva viagem po 1.25/1os
Museu Calouste Gulbenkinan - koniecznie! - 4EUR/1os dorosła (są zniżki dla dzieci)
Museu National do Azulejo czyli Muzeum Kafli - 5EUR/1os dorosła (są także bilety rodzinne)
Museu Arqueológico do Carmo - ruiny klasztoru Karmelitów 3.5EUR/1os dorosła
 Museu da Electricidade - Muzeum Elektryczności: ciekawe, w pięknym budynku, a wstęp jest za darmo
 Mosteiro dos Jerónimos i Torre de Belém - wspólny bilet 10EUR/1os dorosła (zniżki dla dzieci) 
Museu dos coches - piękne Muzeum Powozów  5EUR/1os dorosła (zniżki dla rodzin)
 Oceanário de Lisboa - jeśli ktoś lubi morskie istoty, 16EUR/1os dorosła (zniżki dla dzieci i bilety rodzinne)

 Można się wybrać, ale w mojej subiektywnej opinii nie są to Must Visit

Sé - katedra, wstęp do kościoła gratis, krużganki i część archeologiczna 3EUR/1os
Panteão Nacional - ok. 3EUR/1os dorosła, warto w czasie Feira da Ladra
Museu do Fado - Muzeum muzyki fado w Alfamie - 5EUR/1os dorosła
Figura i sanktuarium Cristo Rei po drugiej stronie Tagu- wstęp ok.5EUR/1os dorosła
Jardim Botânico - uniwersytecki ogród botaniczny, dość mały - 2EUR/1osoba dorosła
 Castelo de S. Jorge - 7.5EUR/1os dorosła (zniżki dla studentów, dzieci) podobny widok jest
za darmo z Miradouro da Graça a jeszcze ładniejszy z Miradouro da Nossa Senhora do Monte.

Jest też kilka muzeów, które podobno są godne uwagi, ale jeszcze nie miałam okazji w nich być,
m.in. Museu de Marinha, Museu do Oriente, Centro de Arte Moderna, Museu Berardo.

Dodatkowo mogę Wam polecić kontakt do osoby, która mieszka w Lizbonie już od jakiegoś czasu, ma dużą wiedzę na temat miasta, miejsc, które warto zobaczyć czy w których warto zjeść lub spędzić wieczór, organizuje też wspólne zwiedzanie miasta. Krzysiek prowadzi portal infolizbona.pl, na którym pisze o Lizbonie i jej atrakcjach. Znajdziecie tam wiele porad i praktycznych informacji, do niektórych wrzuciłam Wam linki, aby nie dublować tekstów, które zostały już solidnie przygotowane. Kontakt z Krzyśkiem - tutaj. Dobrze mieć namiar na lokalnego, polskojęzycznego przewodnika w mieście Dodam, że chłopak jest miły, nie gryzie i ma namiary na naprawdę fajne restauracja dla miejscowych! A wiem to, bo mieliśmy w październiku okazję się poznać, wypić kawę i przejść kawałek po Alfamie :)
 
OKOLICE LIZBONY - CO ZWIEDZAĆ? 


Będąc w Lizbonie na dłużej lub po raz już kolejny, warto zobaczyć także jej okolice. Według mnie jest to miasto, gdzie można spędzić miesiące i ciągle będzie niedosyt, mnóstwo miejsc do odkrycia. Poniżej kilka miejscowości, do których wg mnie warto się wybrać i orientacyjne ceny biletów.  


Pamiętajcie, że można wypożyczyć auto, koszt od 10EUR za dzień przy wczesnej rezerwacji, co ułatwi Wam dotarcie do wielu miejsc, także przy dłuższym pobycie bardziej odległych od Lizbony. Moi serdeczni znajomi bardzo często korzystają, więc rekomendują wypożyczalnię AtlasChoice.


Cascais i Estoril - najlepiej przejechać z Cais do Sodre pociągiem do Estoril, przejść spacerem promenadą nad Oceanem do Cascais i wrócić już z Cascais do Lizbony. Teraz, gdy są bilety na karcie, pogubiłam się w cenach, inaczej jest na pojedynczych, a inaczej przykładając kartę  viva viagem z opcją zapping (kodowanie nie biletu, a jakiejś kwoty na karcie z której schodzą środki). Przypuszczam, że koszt takiego przejazdu w dwie strony to ok. 6EUR/1os dorosła. Dodatkowo z Cascais można wyskoczyć na Cabo da Roca, czyli słynny przylądek za jakieś 5EUR w 2str/1osoba dorosła lub na plażę Guincho. Trzeba przeznaczyć na to cały dzień.



Sintra - można wybrać się na różne sposoby: pociągiem z dworca w Lizbonie, autobusem z Cascais czy na zorganizowaną wycieczkę. Najtaniej wyjdzie pociąg, ok. 6EUR/2os, do tego bilety wstępu do Castelo dos Mauros 6EUR/1os dorosła (są zniżki), Palácio Nacional da Pena 11EUR/1os dorosła (są zniżki). W Sintrze trzeba dojść na dość wysokie wzgórze na którym leżą zamek i pałac. Idzie się drogą w lesie, gdzie bywa zimno i mokro. Jeśli ktoś woli podjechać, można skorzystać z autobusu miejskiego lub turystycznego,  co będzie kosztowało kolejnych kilka euro. Tanio nie jest, ale naprawdę warto się tam wybrać. Więcej o Lizbona-Cabo de Roca-Sintra na własną rękę znajdziecie w serwisie infolizbona.pl.


Caparica -  cudowna plaża po drugiej stronie rzeki Tag. Dla osób, które chcą odpocząć, poleżeć na plaży, pospacerować. Plaża ma 15km, jest piaszczysta, panują na niej dobre warunki do uprawiania surfingu. W miejscowości są sklepy, restauracje i bary przy plaży. Autobusy 153 i 161 odjeżdżają z małego dworca autobusowego na Praça de Espanha, a bilet w dwie strony kosztuje 6.5EUR/1os można kupić u kierowcy. Podróż trwa 30min. Można też zrobić inaczej. Z Cais do Sodre przepłynąć promem do Cacilhas (viva viagem),następnie kupić bilet na autobus 101, podjechać w kilka minut do sanktuarium Cristo Rei, wrócić do Cacilhas i tam złapać autobus 124 w kierunku Caparica. Cenowo wyjdzie ciut drożej, ale jest szansa, aby zobaczyć coś więcej. Widok ze statuy na Lizbonę jest piękny.

PAMIĄTKI Z LIZBONY CZYLI CO WARTO PRZYWIEŹĆ DO DOMU?

Mój ulubiony temat. Za każdym razem wracam z Portugalii z walizką wypchaną po brzegi. Można kupić rzeczy, które są piękne i praktyczne jak np. ceramikę (kafle, podstawki pod garnki, talerze, dzbanki), produkty z korka (mam wrażenie, że robią z niego już wszystko),  produkty z wełny (skarpety, swetry) a także ręcznie haftowane serwety, obrusy, narzuty. Warto kupić wino (można na lotnisku, ceny nie są mocno zawyżone) - młode vinho verde, słodkiego muscatela albo nalewkę z wiśni ginja. Ja zawsze przywożę produkty spożywcze. Na większe zakupy jeżdżę zwykle raz, do supermarketu Continente, przy okazji wizyty w Parku Narodów (metro Oriente) - łączenie przyjemnego z pożytecznym ;) Co kupuję? Przede wszystkim dżemy: figowy, figowy z orzechami, dyniowy i inne. Do tego moja ukochana herbata cynamonowo-jabłkowa, kawa Delta lub Nicola, owcze sery czy na prezent dojrzewające szynki lub kiełbasy chorizo. Kiedyś kupowałam też konserwy rybne, ale teraz nie ma to sensu, bo większość jest w ofercie Smaków Portugalii a ceny praktycznie się nie różnią. Mam też swoje ulubione ciasteczka w Minipreço. Żałuję, że nie mogę zabrać ze sobą rocznego zapasu ryb i świeżych pasteis de nata, ale co zrobić..

W JAKIM JĘZYKU POROZUMIEWAĆ SIĘ W LIZBONIE?

Z tym bywa różnie, kwadratowo i podłużnie :) W miejscach turystycznych lub takich, gdzie  jest dużo młodych ludzi zazwyczaj nie ma problemu z porozumiewaniem się po angielsku. Schody zaczynają się w małych restauracjach, hostelach czy na dworcach - bardzo często pracownicy mówią tylko po portugalsku a czasem też po francusku. Schodząc z utartych szlaków warto mieć ze sobą słowniczek lub kartkę papieru ułatwiającą porozumiewanie się na migi. Najfajniej zamawia się jedzenie nie mogąc się porozumieć (nie zawsze będzie karta po angielsku, więc warto poczytać wcześniej o nazwach ryb i różnych dań). Ja rozumiem po portugalsku, ale nie mówię więcej niż dowiedzenie się o cenę czy zamówienie taksówki na wybraną godzinę. Trochę brak znajomości języków przeszkadza mi w pensjonatach gdzie sypiam (jak dotąd mogę strzelić, że tylko 25% pracowników mówiło po angielsku), ale nie miałam większych problemów, przy wysiłku dwóch stron zawsze udawało się nam dogadać :)

KIEDY WARTO JECHAĆ DO LIZBONY? 

Zawsze, chociaż ja odradzam okres wakacyjny - są wtedy mega upały a takie lato w mieście to niezła szkoła życia. Byłam kiedyś 2 tygodnie w sierpniu i naprawdę padałam na ulicy po kilku godzinach chodzenia. Byłam w Lizbonie o każdej porze roku - zimą może padać i są duże różnice temperatur (w dzień bywa 18*C a nad ranem 2*C), wiosną padało często, ale pogoda była zmienna - raz w kwietniu musiałam kupować spódnice i bluzki bez rękawa, bo było 26*C. W maju i czerwcu zazwyczaj było już bardzo ciepło i słonecznie, latem upał, a potem od drugiej połowy września do końca października pogoda idealna na zwiedzanie. Jedno co mogę Wam obiecać - o żadnej porze roku nie będziecie się w Lizbonie nudzić!

42 komentarze:

  1. O! To mi się podoba! Bardzo praktyczne i pomocne informacje. Nic tylko wydrukować, lecieć i zwiedzać. Mam nadzieję, że niedługo skorzystam z twoich podpowiedzi :-) Chociaż te bilety to nie za tanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtańsze nie są, ale nadal na miejscu jest taniej niż w wieeeeelu innych krajach Europy.

      Usuń
    2. Właśnie z ciekawości posprawdzałam ceny rzeczy niezbędnych na miejscu i na prawdę jest przyzwoicie ;-)

      Usuń
    3. Fajna publikacja.Naprawde praktyczna

      Usuń
  2. Fajny post, bardzo praktyczny i przydatny. Na pewno kiedyś z tych porad skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny konkretny post, do jakiego ja zawsze się przymierzam, aby napisać ale już po 5 minutach nie pamiętam wszystkich szczegółów typu ceny czy nr komunikacji miejskiej:) To będzie mój przewodnik, kiedy się tam wreszcie wybiorę i miejmy nadzieję nie stracę zębów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie pamiętam, dlatego kupiłam sobie zeszyt z napisem TRAVEL i wszystko w nim notuję :)

      Usuń
  4. Super, dziękuję Ci za te informacje. Zawsze takie info od osoby, która już była w danym miejscu, cenię bardziej niż suche informacje z przewodnika.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zdecydowanie wolałabym polecieć z Ryanairem za ułamek ceny, a różnicę wydać na wino i jedzenie! Ale z drugiej strony rozumiem ryzyko i to, że nie każdy chce rozpoczynać i kończyć wakacje stresem związanym z przesiadką, która może się rozmyć.
    Zazdroszczę, że znalazłaś swoje miejsce na ziemi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie tylko czy jak w RyanAir zsumujemy dojazd do Modlina, 2 przeloty, transfer ew między lotniskami (np lot do Luton, wylot ze Stansted), pieniądze które się wyda oczekując na przesiadkę, bagaż dodatkowy (zawsze przywożę dużo rzeczy z Lizbony, więc podręczny odpada) czy nie wyjdzie tyle co Air France z przesiadką.

      Usuń
  6. Kochana wspanialy post, ile przydatnych informacji! Jestes cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dałaś czadu! Świetny post wypchany praktyką po brzegi!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dobrze że zdecydowałaś się na tą serię!!! Zjadłam po prostu tego posta, połknęłam na śniadanie. I chcę jechać, teraz już zdecydowanie na tyle że zaczęłam szukać połączeń.

    miłego weekendu! // k

    OdpowiedzUsuń
  9. Przydatne informacje. Jesteś chyba jedną z nielicznych osób, które żałują braku Centralwings na polskim niebie. Dlaczego ? Nie wiem. Osobiście chętnie bym z nimi jeszcze polatał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę?! Leciałam z Centralwings 10 razy z czego 2 na czarterze i powiem szczerze, że byłam bardzo zadowolona, szczególnie z cen.

      Usuń
  10. Ahh ta Lizbona ;) Chętnie bym wsiadła już teraz do samolotu, ale te ceny.. Podobno do Portugalii łatwo jest dostać się za pomocą stopa, ale to tylko ze słyszenia wiem ;) Może za rok będę już mogła coś więcej o tym powiedzieć. Tymczasem zapiszę sobie tego posta w zakładkach, żeby szybko do niego wrócić w razie spontanicznego wyjazdu do Lizbony ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj! Świetny blog! Lizbona... zdecydowanie miejsce, do którego trzeba jechać. Ja i moi znajomi mamy też bloga i podróżach, którego stworzyliśmy po to, aby zaliczyć przedmiot (musimy mieć 1000 odwiedzin dziennie), wspomóżcie nas proszę http://do-zaliczenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, czy pamiętasz może jakieś fajne knajpki dla lokalsów z nazwy? właśnie jestem w Lizbonie i rozglądamy się za ciekawymi opcjami więc jeśli mogłabyś coś polecić, byłabym super wdzięczna!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podam Wam konkretnych nazw, bo byłam w wielu lokalach w Lizbonie , do wielu wracam często a nawet nie pamiętam nazw. Wchodzę tam, gdzie jest maksymalnie lokalnie i gdzie po prostu czuję, że chcę wejść. Z knajpami polecanymi jest tak, że tym razem jadąc miałam ich chyba 8 wypisanych przez kogoś i finalnie nie dotarłam do żadnej, bo nie było mi po drodze. W Lizbonie jest tak ich wiele, że w każdej okolicy uda Wam się znaleźć coś wyjątkowego.

      Usuń
    2. W O Barrigas na Bairo Alto , Trav. Da Queimada nr 31,pracuje polska dziewczyna, Barbara,
      ktora jest także przewodnikiem po Lizbonie i okolicach.

      Usuń
    3. W O Barrigas na Bairo Alto , Trav. Da Queimada nr 31,pracuje polska dziewczyna, Barbara,
      ktora jest także przewodnikiem po Lizbonie i okolicach.

      Usuń
  13. Bardzo przydatny post. Tym bardziej mi szkoda, że miejsce to odwiedzę za parę lat może dopiero.

    OdpowiedzUsuń
  14. oj, jak się wybiorę wreszcie do Lizbony, to na pewno skorzystam z Twojej notki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super post! Bardzo przydatne, konkretne informacje. Napewno do niego wrócę jak będę się wybierać do Portugalii. Pozdrawiam i życzę szybkiego powroto do Lizbony;)

    OdpowiedzUsuń
  16. planując podróż do magicznej Lizbony trzeba pamitętać o szarej rzeczywistości:
    http://hagreve.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam,
    cudowny wpis o Lizbonie! W ogóle cały blog jest świetny, czytam go dosyć regularnie i za każdym razem jest to dla mnie miód na serce! Mam pytanie dotyczące portugalskich przysmaków, które można nabyć na stronie Smaki Portugalii . Co poleciłabyś najbardziej? Które konserwy rybne są dobre? A może inne przysmaki? Bardzo proszę o radę od czego zacząć,jesli chce sie posmakować portugalskiego jedzonka nie wyjeżdżając z Polski?
    Z góry dziękuję za poradę i zyczę wspaniałych, smacznych Świat oraz wielu cudownych podróży w Nowym Roku!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna strona. Uzupełniła moją skąpą wiedzę przed wylotem do Lizbony. Planuję pobyt na sierpień i nie boję się upałów. Co roku jadę na południe Europy w środku lata i nie żałuję. Wtedy najbardziej smakuje chłodne białe wino i piwo. A jak do tego jest smaczna rybka... Pozdrawiam z Koszalina.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo pomocna strona, widać, że wiesz o czym piszesz, gratuluję:) Ja przed wyjazdem gdziekolwiek staram się zorientować jakie są średnie koszty żywności, benzyny, fastfoodów, restauracji itd. Na stronie www.cenyw.pl można to wszystko znaleźć. Polecam, bo ja się strasznie naszukałam na różnych forach tego typu informacji, a tu jest cały świat w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki za artykuł. Ja właśnie wróciłam - zaczarowana. Miasto cudowne, spokojne, jak z bajki. Jeśli chodzi o przewodnika, nie trafiłam do Krzysztofa, ale do Marii, która też mieszka na miejscu i pokazuje ukryte sekrety miasta. Bardzo nam się podobał wspólny spacer, kawa, rozmowy o Portugalii, kulturze kraju, historii. A przede wszystkim dostaliśmy potężną dawkę wiedzy - bardzo nam się podobało - http://www.sekrety-lizbony.pl/trasa-spaceru.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Byliśmy w Lisbonie w październiku zeszłego roku i bardzo nam się podobało. Niestety widzę, że wiele ciekawych rzeczy nas ominęło ale ponieważ był to tylko wypad na kilka dni postawiliśmy bardziej na luźne zwiedzanie miasta.

    OdpowiedzUsuń
  22. Cześć! Informacje super, lecę do Lizbony w grudniu i przed wyjazdem chcę się dowiedzieć jak najwięcej. Co prawda będę tam tylko tydzień, ale mam nadzieję, że się nie zawiodę;) przede wszystkim pogodą..
    Pozdrawiam!
    ps. udało mi się kupić bilety bez przesiadki Berlin-Lizbona za 370zł w dwie strony;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale czy wiecie, że istnieją możliwości, aby całkowicie za darmo nocować w hotelach 3, 4 a nawet 5 gwiazdkowych?

    To są programy lojalnościowe w hotelach gdzie najpierw spędzasz 3 noce płacąc około 150 zł, a później dostajesz 7 darmowych nocy. Razem za 10 nocy płacisz 450 zł i średnio nocleg kosztuje 45 zł.

    To jest możliwe i wcale nie jest to wiedza dla wybranych. Ja teraz dzięki stronie http://www.3razywroku.pl/hotelowebranie, na którym to wszystko przeczytałem, jadę na południe Portugali do Hoteli Holiday INN w miejscowości Armacao De Pera i będę tam 4 dnia, a dalej jadę do Lizbony na 2 dni.

    OdpowiedzUsuń
  24. świeże info tutaj: https://sunnydaysvalley.wordpress.com/tag/portugalia/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale się cieszę, że trafiłam na ten wpis! Rewelacyjny. Wybieram się z mężem i dziećmi do Lizbony na 5 dni w lipcu i na pewno skorzystam z Twoich rad!

    OdpowiedzUsuń
  26. Super wpis,za miesiąc Portugalia więc pochłaniam wiadomości.Zwiedzanie Lizbony z Krzysztofem zaklepane ,pozostaje czekać :)Ale mam pytanie -czy warto kupować wcześniej przez internet bilety wstępu (chodzi o Oceanarium i Sintrę )??Nie chodzi tylko o kasę ale też o kolejki które w Hiszpanii i Włoszech zwalały z nóg :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki za ten wpis! Właśnie zarezerwowałam bilety na samolot i szuka informacji :) Na pewno się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń

TOP